W dziewiętnastej kolejce los zestawił ze sobą coraz lepiej grający KPR oraz walczącego o utrzymanie beniaminka ligi, Koronę Handball Kielce.

Kobierzyczanki od pierwszego gwizadka były bezlitosne. Rzut karny wykorzystała Anna Mączka, potem trafiała między innymi Mariola Wiertelak, która skutecznie zakończyła trzy kontrataki. Kiedy Mączka zdobyła drugą bramkę z karnego, było już 7:0 dla gospodyń. Korona przez ponad dziesięć minut nie była w stanie pokonać będącej w doskonałej dyspozycji Moniki Ciesiółki. Strzelecką niemoc przełamała Madalena Skowrońska. KPR przez całą połowę utrzymywał sześcio- siedmiobramkową przewagę.                                                                                                                          – Od samego początku nie weszliśmy w mecz i w ataku, i obronie. W ostatnich spotkaniach nasza gra wyglądała coraz lepiej, tym razem w starciu z rywalem niżej notowanym nie zagraliśmy tego, co potrafimy. Być może nie poradziliśmy sobie z presją, być może to zmęczenie graniem co 3-4 dni okrojonym składem –tak mecz dla portalu echodnia.eu skomentował trener Korony Handball, Tomasz Popowicz.
Pierwsza część zakończyła się wynikiem 18-10.

Po zmianie stron podpieczne Edyty Majdzińskiej podkręciły jeszcze tempo. Po raz kolejny nie do zatrzymania była Marta Dąbrowska, piłki dochodziły do koła, co na bramki zamieniała Martyna Michalak. Dobrą zmianę między słupkami dała Magdalena Słota.                                                                                                                                                             -Cieszę się, że straciłyśmy dzisiaj tak mało bramek, bo zespół z Kielc charakteryzuje się tym, że rzuca ich bardzo dużo, nawet jak przegrywa – powiedziała po meczu szkoleniowiec Kobierzyc. W zespole gości wyróżniała się Magda Więckowska, autorka pięciu z siedmiu trafień Korony w drugiej połowie. Mecz zakończył się wynikiem 30-18.

MVP spotkania została wybrana rozgrywająca, Beata Skalska.

Kobierzyce umocniły się na siódmym miejscu w tabeli, ale przed zawodniczkami trudny czas – w sobotę zagrają w Elblągu ze Startem, w poniedziałek rozegrają zaległy mecz w Gdyni, a w środę podejmą w 1/4 Pucharu Polski lidera tabeli, MKS Perłę Lublin.

KPR Kobierzyce – Korona Handball Kielce 30-18 (18-10)

KPR: Ciesiółka, Słota – Jakubowska (2), Skalska (3), Wojda (1), Mączak (4), Janczak (2), Wesołowska, Kaźmierska (1), Wiertelak (7), Charzyńska (1), Walczak (1), Dąbrowska (6), Michalak (2)                                                                Karne: 5/6

Korona: Orowicz, Chojnacka – Dos Santos (2), Zminicka (1), Więckowska (1), Gliwińska, Więckowska (6), Janczyk, Czekala (2), Skowrońska (3), Syncerz (1), Piecaba, Radzikowska, Mochocka, Homonicka (2), Kędzior                    Karne: 2/2

/mt

Zdj. Maciej Wełyczko/ Gazeta Sąsiedzka