Edyta Majdzińska, trenerka KPR-u Kobierzyce:
Pierwsza połowa była bardzo fajna, straciłyśmy mało bramek, pomogła nam zdecydowanie Beata w bramce. W drugiej, tak jak w Lubinie, grałyśmy falami. Popełniłyśmy wiele błędów, które nam się nie powinny już przytrafiać, a które się przytrafiły w sytuacjach, w których wynik był na styku. Na pewno dzisiaj to, że nie było z nami z powodu urazu Zoricy, spowodowało, że było mniej rzutów z drugiej linii, grało się trudniej. Cieszę się, że zespół wytrzymał do końca. Kończymy rok z dobrymi humorami, na dobrym miejscu. Teraz czeka nas przerwa, wszyscy odpoczniemy i po Nowym Roku będziemy robić swoje.

Beata Kowalczyk, bramkarka KPR-u i MVP spotkania:
Cieszę się z wyróżnienia, ale to dla mnie satysfakcja przede wszystkim dlatego, że wsparłam drużynę. Na boisku to zwycięstwo wypracował cały zespół. Jestem zadowolona z naszej postawy, mimo że druga połowa była trochę słabsza, mamy trzy punkty. Dzisiaj bardzo pomogli nam Kibice, którzy włączyli się w ważnym momencie. Ten doping dodał nam sił w końcówce. Fajnie, że przed przerwą wskoczyłyśmy na trzecie miejsce, bo ze spokojnymi głowami będziemy mogły odpocząć i dalej pracować.