Sobotnie spotkanie zgodnie z planem trzymało w napięciu, choć Korona była w stanie nawiązać wyrównaną walkę jedynie w pierwszej połowie. Podopieczne Edyty Majdzińskiej wygrały 34-24 i po 9. kolejce PGNiG Superligi Kobiet umocniły się na piątej pozycji w tabeli.

Wynik spotkania otworzyła liderka klasyfikacji strzelczyń, Honorata Syncerz. Było to ostatnie prowadzenie kielczanek, jednak w tej części meczu trudno wskazać lepszą drużynę. Wśród gospodyń najaktywniejsze były Beata Skalska i Aleksandra Kucharska. Po trzydziestu minutach na tablicy mieliśmy 17-14.

Po zmianie stron kobierzyczanki wrzuciły wyższy bieg. Ich gra znacznie przyspieszyła. Kilka skutecznych interwencji odnotowała Monika Ciesiółka, co przełożyło się na bramki Wiertelak z kontrataku. KPR zadał pięć szybkich ciosów, powiększając swoją przewagę do dziewięciu trafień i tym samym praktycznie ustalając zwycięzcę pojedynku. Przyjezdne zdołały jeszcze zniwelować straty (28-23), ale ostatnie osiem minut nalezało do zespołu z Dolnego Śląska. Rezultat na 34-24 ustaliła kapitan, Marta Dąbrowska.

MVP spotkania została wybrana Julia Walczak.

Komplet zdobytych punktów pozwolił kobierzyczankom umocnić się na piątej pozycji. W sobotę zmierzą się w dolnośląskich derbach z Zagłębiem Lubin.

KPR Kobierzyce – Korona Handball Kielce 34-24 (17-14)

KPR: Ciesiółka, Słota – Kucharska 5, Skalska 5, Mączka 7, Wesołowska 1, Kaźmierska, Wiertelak 6, Mokrzka 1, Walczak 1, Koprowska 1, Dąbrowska 7, Michalak.
Karne: 5/5

Korona: Orowicz, Hibner, Nazimek – Zimnicka 2, D. Więckowska 3, M. Więckowska 3, Gliwińska, Czekala 1, Skowrońska 5, Syncerz 4, Charzyńska 2, Strózik, Piwowarczyk, Homonicka 2, Kędzior 2.
Karne: 5/6