Po wygranych dolnośląskich derbach podopieczne trener Edyty Majdzińskiej udały się do Piotrkowa Trybunalskiego, aby zmierzyć się z drugim najsilniejszym zespołem grupy spadkowej. Ostatecznie gospodynie okazały się lepsze i zwyciężyły 26-20.

Na początku obie drużyny popełniały mnóstwo błędów, skutkiem czego był bardzo niski. Kobierzyczanki odnotowały dwie czterobramkowe serie i ze stanu 3-5 zrobiło się 11-6. Bardzo aktywne były Mariola Wiertelak i Anna Mączka. W ostatniej minucie karnego nie wykorzystała Despodovska. Na tablicy widniał wynik 10-13.

Po zmianie stron w ekipie z Kobierzyc coś się zepsuło. Obrona przestała funkcjonować, skuteczność była fatalna, a między słupkami gospodyń w trans wpadła Daria Opelt. Bramkarka Piotrcovii była prawie niepokonana, o czym może świadczyć fakt, że przyjezdne zdobyły w drugiej połowie zaledwie siedem bramek. W doskonałej dyspozycji była również Zorica Despodovska, która w zaledwie pięć minut doprowadziła do wyrównania, a chwilę później wyprowadziła swoją drużynę na prowadzenie. KPR nie był w stanie tego dnia prowadzić wyrównanej walki z podopiecznymi Agaty Wypych i uległ.

Mimo porażki, kobierzyczanki są pewne siódmego miejsca. Piotrcovia, inkasując trzy punkty, zapewniła sobie utrzymanie w Superlidze.

MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski – KPR Kobierzyce 26-20 (10-13)

MKS Piotrcovia: Opelt – Kucharska 2, Matyja 2, Klonowska 2, Kopertowska 5/2, Marszałek 3, Wypych, Wasilewska, Cygan, Ivanović, Belmas 1, Despodovska 8, Wyrzychowska 3, Dronzikowska.
Karne: 2/5.

KPR: Ciesiółka, Słota – Jakubowska 7, Mączka 6/1, Janczak, Wesołowska 1, Wiertelak 4, Charzyńska 1, Linkowska, Walczak, Dąbrowska 1, Michalak.
Karne: 1/1.

/mt.