Drużyny PGNiG Superligi Kobiet wracają po ponad miesięcznej przerwie na ligowe parkiety. Tuż po Nowym Roku rozegrana zostanie 11. seria spotkań, w której kobierzyczanki zmierzą się w Chorzowie z tamtejszym Ruchem.

Najbliższe rywalki podopiecznych Edyty Majdzińskiej zajmują w tabeli ostatnie miejsce. Do tej pory poniosły dziewięć porażek, a jedyne zwycięstwo odniosły pod koniec października. Pokonały wtedy na własnym parkiecie Piotrcovię 30-25. Przed świętami awansowały do 1/8 Pucharu Polski, w której zagrają z Jarosławiem.

Znacznie lepiej radzi sobie KPR z Kobierzyc. Drużyna z Dolnego Śląska plasuje się w ligowym zestawieniu na najniższym stopniu podium, tracąc do Zagłębia Lubin tylko trzy punkty. W poprzedniej serii wygrała u siebie z brązowymi medalistkami z ubiegłego sezonu, Młynami Stoisław Koszalin 24-23.

Poprzednie starcie obu KPR-ów dostarczyło Kibicom niesamowitych emocji. Gospodynie miały w defensywie największy problem z Klaudią Cygan, a świetny występ między słupkami zanotowała Patrycja Chojnacka. O końcowym rezultacie zadecydował rzut karny wykonywany już po gwizdku. Trafienie Zoricy Despodovskiej dało kobierzyczankom zwycięstwo wynikiem 25-24. W historii superligowych meczy, chorzowianki nie triumfowały jeszcze ani razu. Jak będzie tym razem?

KPR Ruch Chorzów – KPR Kobierzyce

sobota, 4 stycznia 2020, godz. 17

Hala MOSiR, ul. Dąbrowskiego 113

Pozostałe spotkania:

  1. MKS Perła Lublin – MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski (piątek)
  2. EKS Start Elbląg – EUROBUD JKS Jarosław
  3. Młyny Stoisław Koszalin – Metraco Zagłębie Lubin