W ósmej kolejce PGNiG Superligi Kobiet KPR Kobierzyce mierzył się w wyjazdowym meczu z Koroną Kielce. Po emocjonującej końcówce, kobierzyczankom udało się zdobyć komplet punktów.

Wynik sobotniego meczu otworzyła Beata Skalska. Początek był bardzo wyrówanany, obie drużyny wymieniały się ciosami, ale podopieczne Tomasza Popowicza nie były w stanie wyjść na prowadzenie. Z czasem wykorzystały to kobierzyczanki i zaczęły kontrolować przebieg spotkania. W 17 minucie, po trafieniu Wesołowskiej, miały na swoim koncie trzy bramki więcej, a na koniec pierwszej części gry było już 16:10.

Po zmanie stron Korona znaczenie lepiej spisywała się w obronie. Przyjezdne miały coraz większy problem ze zdobywaniem bramek, kielecką defensywę pokonywały tylko Charzyńska i Mączka, jedno trafienie dorzuciła Wiertelak. W 36. minucie czerwoną kartkę za zderzenie z zawodniczką z pola otrzymała Monika Ciesiółka. Kiedy przewaga zmniejszyła się do dwóch bramek, Trener Edyta Majdzińska poprosiła o czas. Poskutkowało to trzema szybkimi trafieniami jej podopiecznych i pozwoliło na chwilę odetchnąć, ale kielczanki ze stanu 21:25 doprowadziły w ostatniej minucie do remisu po 26. Mądrze rozegrana akcja i trafienie doskonale spisującej się Mączki pozwoliły KPR-owi zwyciężyć całe spotkanie.

Dzięki zdobytym punktom kobierzyczanki awansowały w tabeli na dziewiąte miejsce i tracą już tylko dwa oczka do KPR-u Jelenia Góra. W kolejny weekend podejmą u siebie KRAM Start Elbląg. Początek spotkania w sobotę, 4 listopada o godzinie 17 w Hali Sportowo Widowiskowej w Kobierzycach.

Korona Handball Kielce – KPR Kobierzyce 26-27 (10-16)

Korona: Eduardo Dos Santos, Orowicz, Zimnicka, Więckowska (5), Gliwińska, Hibner, Czekala (4), Skowrońska (3), Syncerz (7), Piecaba (1), Radzikowska (2), Homonicka, Kędzior (3).

Karne: 3/4

KPR: Ciesiółka, Słota; Jakubowska (1), Skalska (5), Mączka (10), Janczak, Wesołowska (1), Kaźmierska, Wiertelak (1), Charzyńska (8), Dąbrowska, Michalak (1).

Karne: 2/2