Bezbłędne Kobierki

Wojna nerwów w końcówce i trzy punkty dla Kobierek – podopieczne Edyty Majdzińskiej wygrały czwarte spotkania z rzędu, pokonując we własnej hali MKS FunFloor Perłę Lublin 29-27.

Rzucanie rozpoczęły gospodynie. Po indywidualnej akcji piłkę w siatce umieściła Vitoria Macedo, a chwilę później wynik podwyższyła z kontry Mariola Wiertelak (2-0 w 2’). Po drugiej stronie bezbłędna była za to Kinga Achruk (3-2 w 4’). To ona wyprowadziła lublinianki na prowadzenie (3-4 w 6’). Mecz zdecydowanie mógł podobać się kibicom. Walka była zacięta, a oba zespoły prezentowały szybki i efektowny handball.

Po niecałym kwadransie gry cztery bramki na swoim koncie miała już kapitanka zespołu z Kobierzyc, Mariola Wiertelak (6-5 w 14’). Twarda obrona co chwilę skutkowała dwuminutowym wykluczenie z którejś strony (8-7 w 18’). W tej części meczu dobrze spisywała się również Aleksandra Tomczyk, która wzięła na siebie ciężar zdobywania bramek (9-8 w 21’). Defensywa kobierzyczanek miała natomiast problem z Martą Gęgą, która nie tylko oddawała skuteczne rzuty, ale i rozdzielała piłki pomiędzy koleżanki z zespołu.

Pod koniec pierwszej połowy premierowe trafienie w barwach KPR-u zaliczyła Alona Shupyk. KPR zdołał wypracować sobie minimalną przewagę po dwóch szybkich akcjach skrzydłowych (13-11 w 26’). Równie szybko odpowiedziały jednak przyjezdne. O czas poprosiła Edyta Majdzińska (13-13 w 28’). Na niewiele się to jednak zdało, bowiem jej zespół nie wytrzymał napiętej końcówki i na przerwę schodził z dwubramkową stratą (13-15).

Drugą część spotkania zdecydowanie lepiej rozpoczęły lublinianki, które błyskawicznie dorzuciły dwa trafienia (13-17 w 33’), a w obronie nie pozwalały gospodyniom zbliżyć się do bramki strzeżonej przez Weronikę Gawlik (13-18 w 36’). Kobierzyczanki od pierwszych minut meczu miały problem z faulami w ataku, za które sędziowie często odbierali im piłkę. Proste błędy wicemistrzyń Polski pozwoliły podopiecznym Moniki Marzec wypracować sobie pięć bramek przewagi (15-20 w 40’).

Zawodniczki KPR-u zaczęły powoli zmniejszać straty. Kilka udanych interwencji zanotowała Beata Kowalczyk, a jej koleżanki z pola skutecznie kończyły akcje w ataku. Kiedy na listę strzelczyń po raz trzeci  wpisała się Natalia Janas różnica wynosiła już tylko dwa trafienia (20-22 w 45’). O krótką przerwę poprosiła trenerka MKS-u. Lublinianki miały jednak problemy, Kobierkom udawało się znacznie więcej. Bramkę kontaktową zdobyły po wrzutce na skrzydło, którą wykończyła Janas (22-23 w 50’). Chwilę później do remisu doprowadziła z linii siódmego metra Małgorzata Buklarewicz (24-24 w 53’), a mecz zaczął się w zasadzie od początku.

Ostatnie minuty to prawdziwa wojna nerwów. Najwięcej zimnej krwi w końcówce zachowała Małgorzata Buklarewicz, która trzema bramkami z rzędu zapewniła swojej drużynie wygraną (28-25 w 59’). Lublinianki nie dały już rady odrobić strat i to KPR ostatecznie zgarnął pełną pulę punktów, zwyciężając 29-27.

MVP spotkania wybrano Małgorzatę Buklarewicz, a najlepszą zawodniczką Lublina została Kinga Achruk.

W następnej serii PGNiG Superligi kobiet Kobierki zagrają z Młynami Stoisław Koszalin, a MKS zmierzy się w Świętej Wojnie z Zagłębiem Lubin.  

KPR Gminy Kobierzyce – MKS FunFloor Perła Lublin 29-27 (13-15)
KPR: Zima, Kowalczyk – Olek, Kucharska, Tomczyk 5, Buklarewicz 5, Janas 4, Wiertelak 6, Kozioł 1, Ważna 3, Ivanović, Despodovska, Shupyk 1, Wicik, Macedo 4
karne: 2/3

kary: 8 min. (Kucharska, Buklarewicz, Ważna, Shupyk)
MKS: Razum, Gawlik, Wdowiak – Płomińska, Więckowska, Gęga, Szynkaruk, Tatar, Pietras, Anastacio, Roszak, Achruk, Portasińska, Zagrajek
karne: 2/2
kary: 12 min. (Płomińska, Gęga x2, Tatar, Pietras, Roszak)

Dodaj do zakładek Link.

Możliwość komentowania została wyłączona.