Kobierki wyraźnie lepsze. KPR pokonał EUROBUD JKS Jarosław

Podopieczne Edyty Majdizńskiej rozegrały w sobotę dobre spotkanie i w zaległym meczu 5. serii PGNiG Superligi Kobiet pokonały EUROBUD JKS Jarosław 27-16.

Spotkanie rozpoczęło się od nieudanej akcji ofensywnej przyjezdnych, a Kobierki odpowiedziały nieskuteczną kontrą. W mecz doskonale weszła Zorica Despodovska, która po pięciu minutach miała na swoim koncie trzy trafienia. Wynik wyrównała rzutem ze skrzydła Olesia Parandii (3-3). Interwencje Beaty Kowalczyk pozwoliły wyjść gospodyniom na czterobramkowe prowadzenie. Po raz kolejny skuteczny był duet Janas-Wiertelak.

Eurobud miał spory problem z budowaniem akcji w ataku i często popełniał proste błędy, które wykorzystywaly Kobierki. Podopiecne Edyty Majdzińskiej potrzebowały niewiele ponad kwadrans, aby odskoczyć na sześć bramek i systematycznie zwiększały swoją przewagę (13-3 w 27′). JKS nie był w stanie powiększyć swojego dorobku punktowego przez prawie dwadzieścia minut. Strzelecką niemoc przełamała dopiero Aleksandra Szymborska w końcówce pierwszej połowy, na co gospodynie odpowiedziały kolejnymi trafieniami, w tym dwoma bezpośrednio do pustej bramki. Zespoły schodziły do szatni przy wyniku 17-5.

Po przerwie między słupkami bramki KPR-u pojawiła się Barbara Zima, która od samego początku spisywała się świetnie. Jarosławiankom udało się ją pokonać dopiero w 37 minucie (20-6). Ofensywą przyjezdnych kierowała doświadczona Valentina Nestsiaruk, a najskuteczniejszą zawodniczką była Sylwia Matuszczyk – zdobywczyni ponad połowy bramek JKS-u (20-8). Mimo lepszej postawy w drugiej części spotkania trudno było zawodniczkom Reidara Moistada odrabiać straty. Szczególnie, że Kobierki zdobywały bramki łatwo. Z środka, wznawiając akcję trafiła Andjela Ivanović, a jej drużyna prowadziła już 22-9. W pewnym momencie Edyta Majdzińska zastosowała manewr z Mariolą Wiertlak na środku rozegrania.

Kobierzyce spokojnie rozgrywały swoje akcje, a na boisku pojawiły się zawodniczki, które zazwyczaj spędzają na boisku mniej czasu. Na listę strzelczyń wpisała się m.in. Paulina Ilnicka, a ostateczny wynik ustaliła Karolina Wicik. Spotkanie zakończyło się wygraną KPR-u 27-16.

Po wyniku możnaby powiedzieć, że było szybko, łatwo i przyjemnie. Na początku jednak mecz układał się inaczej, ale na szczęście weszłyśmy na odpowiednie tory. W pierwszej połowie wypracowałyśmy dużą przewagę, przez co mogłyśmy zrobić zmiany, wszystkie pograły. Musimy rotować naszymi siłami, bo mamy dużo meczów. Myślę, że kluczem do sukcesu była obrona. Dziewczyny fajnie broniły w pierwszej połowie, porzucałyśmy z kontrataków łatwe bramki. – powiedziała po spotkaniu Martyna Michalak, obrotowa KPR-u.

Nagrody dla najlepszych zawodniczek spotkania, które ufundował oficjalny partner PGNiG Superligi Kobiet, marka Lirene, otrzymały Sylawia Matuszczyk (EUROBUD JKS Jarosław) oraz Beata Kowalczyk (KPR Gminy Kobierzyce).

Dzięki zwycięstwu kobierzyczanki wskoczyły na trzecie miejsce w tabeli PGNiG Superligi Kobiet. Za tydzień, 6 listopada zmierzą się w wyjazdowym spotkaniu z Młynami Stoisław Koszalin. Jarosław nadal zajmuje w tabeli przedostatnią pozycję.

Dzisiaj trzeba odpocząć, zregenerować siły i gdzieś tam od jutra, ewentualnie od poniedziałku nastawiać się na Koszalin. Nie będzie łatwo, zwłaszcza, że jedziemy do Koszalina. Tam się bardzo trudno gra, a ostatnie mecze miałyśmy u siebie. Nie składamy broni, jedziemy po trzy punkty i wiadomo, że gramy dalej – dodaje Michalak.

KPR Gminy Kobierzyce – EUROBUD JKS Jarosław 27-16 (17-5)
KPR: Kowalczyk, Zima – Kucharska 2, Ilnicka 1, Tomczyk, Buklarewicz 1, Janas 6, Kuriata, Wiertelak 3, Ważna 1, Ivanović 2, Despodovska 7, Wicik 3, Michalak 1.
Karne: 1/1
Kary: 6 min. (Janas, Despodovska, Wicik)
JKS: Ciąćka, Szczurek – Guziewicz 1, Donets, Matuszczyk 8, Mikosz, Nestsiaruk 1, Pietras 1, Zimny, Strózik, Szymborska 1, Kozimur 1, Parandi 3.
Karne: 3/3
Kary: 8 min. (Nestsiaruk, Pietras, Zimny, Strózik)

Pierwsze punkty. Juniorki młodsze pokonały Wrocław

Kobierzyczanki odniosły pierwsze zwycięstwo w Dolnośląskiej Lidze Juniorek Młodszych. Podopieczne Beaty Skalskiej pokonały na własnym parkiecie UKS Handball 28 Wrocław 23-16.

Spotkanie lepiej rozpoczęły przyjezdne, które prowadziły najpierw 1-0, a chwilę później 2-1. Do głosu szybko doszły jednak Kobierki, które za sprawą trafień Justyny Pawełek powoli zaczęły budować przewagę. Po niespełna dwudziestu minutach było już 7-4. Ciężar zdobywania bramek wzięły na siebie Kamila Kwietniewska oraz Julia Szewczyk. Wynik pierwszej połowy na 13-8 ustaliła Hania Dobrowolska.

Po zmianie stron kobierzyczanki kontrolowały przebieg gry na boisku. Nie wystrzegły się jednak prostych błędów, które wykorzystywały przyjezdne. Świetnie spisywała się Kwietniewska. Dobra dyspozycja bramkarek i zimna krew zachowana w końcówce pozwoliły KPR-owi na bezpieczne dotrwanie do ostatniego gwizdka. Mecz zakończył się rezultatem 23-16.

Dzięki zdobytym punktom zawodniczki Beaty Skalskiej plasują się tuż za ligowym podium. W kolejnym spotkaniu zmierzą się z Victorią Świebodzice.

KPR Gminy Kobierzyce – UKS Handball 28 Wrocław 23-16 (13-8)
KPR: Kiepura, Zadranowicz, Jarosz – Pawełek 9, Kukuczka, Bejmowicz 3, Wronkowska, Doborwolska 6, Smoleń 3, Capote-Światłowska 2, Ramotowska1, Rybczyńska, Capote-Światłowska,
Karne: 1/4
Kary: 8 min. (Wronkowska, Dobrowolska, Rybczyńska, Smoleń)
UKS: Olejnik, Raś, Gołębiarz, Łasińska, Rączka, Kasperkiewicz, Sikorska 1, Kwietniewska 6, Szewczyk 4, Strugała, Pytel 1, Hazuka 1, Płaza 3
Karne: 1/1
Kary: 6 min. (Hazuka, Pytel, Kwietniewska)

Patronem sekcji dziecięcych jest Bank Spółdzielczy w Kobierzycach, Orient Palace, Kwiaciarnia Nerina Anetta Józak oraz Suzuki JM Auto Wrocław.

Czas na zaległe starcie z Jarosławiem

W najbliższą sobotę, 31 października, rozegrany zostanie zalegly mecz 5. serii PGNiG Superligi Kobiet, w którym KPR Gminy Kobierzyce podejmie EUROBUD JKS Jarosław. Spotkanie zaplanowano na godz. 17, a transmisję przeprowadzi Zobacz.tv.

JKS zajmuje obecnie przedostatnie miejsce w tabeli. Zawodniczki z Podkarpacia mają na swoim koncie zaledwie jeden punkt, który zdobyły w starciu z Młynami Stoisław Koszalin. W ubiegły weekend musiały uznać wyższość Zagłębia Lublin. Wicemistrzynie Polski wygrały w Jarosławiu 30:22.

Przed sezonem zespół prowadzony przez Reidara Moistada wzmocniły m.in. Sylwia Matuszczyk i Valentina Nestiaruk, które poprzednio występowały w MKS-ie Perle Lublin. Zakontraktowano także Aleksandrę Zimny (Volda HK – Norwegia). Niedawno klub poinformował o pozyskaniu Zuzanny Mikosz z pierwszoligowego MTS-u Żory.

Nasz najbliższy rywal to zespół, w którym młodość miesza się z doświadczeniem. Dołączyło do nich kilka młodych, perspektywicznych zawodniczek, ale również takie, które już od lat prezentują wysoki poziom. Na pewno sporym problemem będzie dla jarosławianek przerwa w grze spowodowana zakażeniami koronawirusem. Drużyna była wyłączona z treningów przez dwa tygodnie, co widoczne było podczas starcia z Zagłębiem – mówi rozgrywająca Kobierek, Ola Kucharska.

Podopieczne Edyty Majdzińskiej plasują się tuż za ligowym podium. Do prowadzących Mistrzyń Polski tracą sześć punktów, do trzeciej Piotrcovii dwa oczka. W tym sezonie wygrały trzy mecze. W poprzednim spotkaniu pokonały we własnej hali EKS Start Elbląg 32:25. Świetny występ zanotowała wówczas Zorica Despodovska, a także skrzydłowe zespołu – Mariola Wiertelak oraz Natalia Janas.

Musimy zwrócić uwagę na środek pola, ponieważ JKS bardzo często wykorzystuje swoją kołową. Na tej pozycji występuje Sylwia Matuszczyk, która stanowi duże zagrożenie w ataku i każde spotkanie kończy z kilkubramkowym dorobkiem. Groźna jest również druga linia. Jarosław jest jednak wytrącony z rytmu meczowego i tutaj będziemy szukać swojej dodatkowej przewagi – dodaje “Kuki”.

Obie drużyny mierzyły się ze sobą dotąd dwukrotnie. Ze wszystkich spotkań zwycięsko wychodziły kobierzyczanki.

Transmisja w Zobacz.tv: https://www.zobacz.tv/pgnig-superliga-kobiet/605-kobierzyce-jaroslaw

KPR Gminy Kobierzyce – EUROBUD JKS Jarosław
sobota, 31 października, godz. 17
Hala Sportowa im. Adama Wójcika
ul. Dębowa 20 w Kobierzycach

List Superligi do Kibiców

Drodzy Kibice piłki ręcznej,

Przez ostatnie tygodnie, tak jak cały nasz kraj, zmagamy się jako środowisko piłki ręcznej ze skutkami pandemii Covid-19. Staramy się wspólnie z klubami, Partnerami biznesowymi oraz Telewizją Polską, aby piłka ręczna w tym trudnym dla nas wszystkich czasie funkcjonowała i przynosiła Państwu co weekend dużo radości oraz sportowych emocji. 

Mimo wyjątkowej sytuacji, walczymy we współpracy z Klubami, o zachowanie ciągłości rozgrywek i bezpiecznego ich przeprowadzania. Tylko dzięki wspólnej determinacji, rozgrywki PGNiG Superligi, choć niepełne i „poszatkowane”, są kontynuowane. Mamy świadomość, że przekładamy oraz odwołujemy wiele spotkań, zmieniamy plany transmisji w ostatniej chwili. Niejednokrotnie może zaskoczyć Was brak transmisji ulubionej drużyny na antenie TVP Sport, a jedyna możliwość zobaczenia meczu to transmisje internetowe. Niestety, sami jesteśmy zaskakiwani skalą oraz nieprzewidywalnością zjawiska jakim jest pandemia, a bezpieczeństwo zawodników, pracowników klubów i ich rodzin, jest dla nas nadrzędne. 

Zwracamy się z prośbą do Państwa o wyrozumiałość i uważne śledzenie naszej strony oraz mediów społecznościowych. Będziemy w tych miejscach na bieżąco informować o przebiegu rozgrywek i dokładnych terminach meczów.

Jako spółka zarządzająca PGNiG Superligą, robimy wszystko, aby utrzymać rozgrywki oraz doprowadzić do ich zakończenia w maju 2021 roku. Będzie to jednak możliwe tylko wtedy, gdy będziemy sobie nawzajem pomagać. Wtedy wszyscy razem jako środowisko, wygramy tę nierówną walkę. Prosimy Was zatem o wyrozumiałość i wsparcie. 

Mamy nadzieję, że zarówno Państwa jak i nasza rzeczywistość wróci w niedługim czasie do normalności, bez zakażeń, kwarantann, izolacji.

Życzymy Wam zdrowia i satysfakcji z sukcesów Waszych drużyn.

Zarząd Superligi sp. z o.o.

Kontrataki za trzy punkty. KPR Gminy Kobierzyce pokonał Start

Zabójcze skrzydła świetny występ Zoricy Despodovskiej – tak można podsumować spotkanie 6. serii PGNiG Superligi Kobiet pomiędzy KPR-em Gminy Kobierzyce a EKS-em Startem Elbląg. Podopieczne Edyty Majdzińskiej wygrały we własnej hali 32-25 i zajmują obecnie czwarte miejsce w tabeli.

Wynik spotkania otworzyła Nikola Szczepanik, ale szybko odpowiedziała po drugiej stronie boiska Mariola Wiertelak. Chwilę później kapitan zespołu gospodyń podwyższyła wynik, trafiając z kontry. Wyrównała Barbara Choromańska. Obie drużyny grały bardzo agresywnie w obronie, a już w piątej minucie sędziowie odesłali na ławkę kar Hannę Yashchuk. Rzutu karnego nie wykorzystała jednak Monika Koprowska (3-2 w 5′). Przyjezdne miały problem z pokonaniem Beaty Kowalczyk, która przed spotkanie odebrała nagrodę dla zawodniczki miesiąca. Po kolejnym szybkim ataku skutecznie zakończonym przez Wiertelak o czas poprosił szkoleniowiec Startu, Andrzej Niewrzawa (5-2 w 9′). Przerwa na żądanie przyniosła skutek – straty zmniejszyła Hanna Yashchuk.

Prawie nie do zatrzymania w pierwszym kwadransie gry były skrzydłowe KPR-u. Duet Janas-Wiertelak miał w tym okresie na swoim koncie aż sześć z ośmiu trafień zespołu (8-4 w 15′). Podopieczne Edyty Majdzińskiej radziły sobie nawet w podwójnym osłabieniu, a przyjezdne miały problem ze skutecznością. Po dwudziestu minutach o drugi czas poprosił trener gości (11-6 w 21′). W drużynie Startu najlepiej radziły sobie w ofensywie Nikola Szczepanik i Milica Rancic, wśród kobierzyczanek najczęściej punktowały skrzydłowe i Zorica Despodovska (15-9 w 27′). W samej końcówce za faul ofensywny ukarana została Vanesa Agovic. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 17-10.

Po zmianie stron elblążkanki ruszyły do zmniejszania strat. Najpierw trafiła Joanna Waga, a chwilę potem Basia Choromańska. Gospodynie nie pozostawały dłużne i odpowiadały ciosem na cios, cały czas utrzymując bezpieczny dystans siedmiu trafień (21-14 w 39′). Wówczas przyjezdne załapały wiatr w żagle. Zdecydowanie lepiej zaczęły funkcjonować w obronie, a kilka piłek odbiła Magdalini Kepesidou. Ciężar zdobywania bramek wzięły na siebie Hanna Yashchuk, Alicja Pękala oraz Nikola Szczepanik. Po piątym już trafieniu skrzydłowej Start tracił już tylko trzy bramki. O przerwę poprosiła Edyta Majdzińska. Uwagi przyniosły skutek – Kobierki poprawiły pracę w defensywie, a dwie bramki dorzuciły z kontr Janas i Buklarewicz.

Atmosfera na boisku była gorąca. Żółtą kartkę otrzymał szkoleniowiec EKS-u, Andrzej Niewrzawa. Jego zawodniczki, mimo wypracowywania sobie sytuacji rzutowych, miały problem ze wstrzeleniem się do bramki strzeżonej przez Barbarę Zimę. Świetne zawody rozgrywała Despodovska, która na pięć minut przed końcem wpisała się na listę strzelczyń dziesiąty raz (30-22 w 55′). Przyjezdne walczyły jeszcze, aby zminimalizować straty, m.in. piękny rzut z podłoża oddała Vanesa Agovic. Nie były jednak w stanie zmienić losów spotkania. Kobierki wygrały 32-25.

— Zakładałyśmy, że to będzie mecz z serii tych trudnych, Elbląg zajmował wyższe miejsce w tabeli. Nastawiałyśmy się na mocne zawwody. Początek był bardzo wyrównany, ale łatwo zrobiłyśmy sobie siedmiobramkową przewagę, ale początek drugiej połowy to trochę rozluźnienia. Wdarły się nerwy i wynik zszedł na trzy bramki różnicy, To był też powód dobrych, ale nieskutecznych akcji. Mieliśmy fajnie wypracowane akcje sam na sam, a nie mogłyśmy trafić bramki. Troche tego rozluźnienia w obronie i Elbląg łatwo nas dogonił. Obrona wyglądała dzisiaj dobrze, przejęłyśmy z sześć czy siedem piłek, dzięki naszym ruchom w obronie i można powiedzieć, że mogłyśmy wtedy rzucić łatwe bramki z kontry – powiedziała po spotkaniu Małgorzata Buklarewicz.

Nagrody dla najlepszych zawodniczek spotkania, które ufundował oficjalny partner PGNiG Superligi Kobiet, marka Lirene, otrzymały Hanna Yashchuk (EKS Start Elbląg) oraz Zorica Despodovska (KPR Gminy Kobierzyce).

W najbliższą sobotę, 31 października, kobierzyczanki rozegrają we własnej zaległe spotkanie z EUROBUDEM JKS Jarosław.

KPR Gminy Kobierzyce – EKS Start Elbląg 32-25 (17-10)
KPR: Kowalczyk, Zima – Janas 8, Despodovska 10, Tomczyk, Wiertelak 6, Ilnicka, Ważna, Buklarewicz 2, Ivanović, Koprowska 1, Kucharska 1 Michalak 2, Kuriata, Wicik 2
Karne: 2/3
Kary: 10 min. (Kucharska, Ilnicka, Tomczyk x2, Koprowska)
EKS: Kepesidou, Pająk – Choromańska 4, Waga 2, Bojicic, Gędłek, Szczepanik 7, Pękala 2, Cygan, Agovic 2, Stapurewicz 1, Yashchuk 4, Rancic 3
Karne: 4/4
Kary: 8 min. (Agovic, Yashchuk, Bojicic x2)

Pierwsze zwycięstwo młodziczek

Podopieczne Beaty Skalskiej odniosły w niedzielę, 25 października, pierwsze zwycięstwo w Dolnośląskiej Lidze Młodziczek. Kobierzyczanki pokonały we własnej hali UKS Jedynkę Ziębice 20-13.

Wynik spotkania otworzyła Nikola Wronkowska, ale przyjezdne odpowiedziały dwoma bramkami z rzędu. Później do głosu doszedł KPR, który przejął kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Kobierzyczanki prowadziły 6-3 po dziesięciu minutach, po kwadransie gry przewaga wzrosła do pięciu trafień. W ekipie Jedynki prym wiodła Izabela Derkacz, która przed przerwą miała na swoim koncie połowę dorobku punktowego UKS-u. Ta część spotkania zakończyła się wynikiem 12-6.

Po zmianie stron kobierzyczanki sukcesywnie budowały dystans. Na listę strzelczyń wpisały się m.in. Natalia Tyniec i Magdalena Dobrzyniecka. W bramce dobrze spisywała się Oliwia Leśniak. Przyjezdne walczyły ambitnie, ale nie były w stanie odwrócić losów meczu. Ostatecznie spotkanie zakończyło się zwycięstwem KPR-u 20-13.

W kolejnym starciu podopieczne Beaty Skalskiej zagrają na własnym boisku z UKS Handball 28 Wrocław.

KPR Gminy Kobierzyce – UKS Jedynka Ziębice 20-13 (12-6)
KPR: Leśniak, -Wronkowska 12, Bejmowicz 3, Rybczyńska 2, Siekańska, Siarkowska 1, Dobrzyniecka 3, Gustafiak 1, Niżyńska.
Karne: 2/2
Kary: 2 min. (Siarkowska)
UKS: Derczak 8, Flis 3, Łopatka 1, Zięba 1, Bafia, Brenner, Brenner, Iżyk, Kozdraś, Łukasik, Pierzak, Sabaj
Karne: 4/4
Kary: 8 min. (Derczak x2, Bafia x2)

https://www.facebook.com/kprkobierzyce/photos/a.462030333961944/1961561080675521

Za dużo błędów, by wygrać. Kobierki II z porażką

Podopieczne Grażyna Janczak i Mariusza Łyszczyńskiego poniosły kolejną porażkę w II lidze piłki ręcznej kobiet. Nasze rezerwy przegrały we własnej hali z liderem, Bukowsko-Dopiewskim KPR-em 22-30.

Kobierzyczanki po trafieniu Magdaleny Leśniak prowadziły 2-1, ale wówczas trzema bramkami odpowiedziały przyjezdne. Ich autorką byla skrzydłowa zespołu, Agata Jaśkowiak. Kobierki popełaniały sporo błędów i często nie wykorzystywały z trudem wypracowanych sytuacji rzutowych. Goście zdobywali za to punkty seriami, sukcesywnie powiększając swoje prowadzenie. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 11-16.

Po zmianie stron lider tylko zwiększał dystans. W świetnej dyspozycji były Joanna Korytowska oraz Anna Osińska. Kobierzyczanki nie były w stanie nawiązać walki. Z dobrej strony pokazały się jednak młode zawodniczki – Justyna Pawełek oraz Kamila Smoleń, które na co dzień występują w zespole juniorek młodszych. Kobierki przegrały mecz 22-30.

Dzisiaj, już po raz kolejny zresztą, nie zagrała nam skuteczność i zrobiłyśmy sporo błędów. Wydaje mi się, że było ich około dwudziestu. Nie da się, nie wykorzystując stuprocentowych sytuacji i co drugą piłkę wyrzucając w aut, wygrać meczu. To były takie rzeczy, po których traciłyśmy bramki. Przeciwniczki pokarały nas kontrami. Dostałyśmy znowu mocną lekcję i nie wiem do końca, z czego to wynika. Brakuje nam koncentracji, zaczynamy spotkanie od błędów i później nie możemy się z tego podnieść – powiedziała po spotkaniu trenerka zespołu, Grażyna Janczak.

W kolejnym spotkaniu KPR zmierzy się w Gnieźnie, z tamtejszym MKS-em. Spotkania zaplanowano na niedzielę, 8 listopada.

https://www.facebook.com/kprkobierzyce/photos/a.462030333961944/1960597360771893

KPR Gminy Kobierzyce II – Bukowsko-Dopiewski KPR 22-30 (11-16)
Kobierki: Kiepura, Staszewska – Brzoza 2, Kowalczyk, Leśniak 3, Pawełek 4, Bej 3, Smoleń 2, Lech 4, Barańska, Siekańska, Janczak, Capote-Światłowska, Kluj 1, Janecka 2
Karne: 4/5
Kary: 6 min. (Pawełek, Janecka, Brzoza)
KPR: Gogulska, Hypka – Rychlik, Wiśniewska, Kaczmarek 1, Osińska 6, Napierała 1, Dominiczak 2, Bartczak 1, Korytowska 8, Perz 1, Wosińska, Jaśkowiak 6, Lisiecka, Czubeck 2, Hanyż
Karne: 4/4
Kary: 8 min. (Osińska, Dominiczak, korytowska x2)

Mariola i Basia w kadrze!

Związek Piłki Ręcznej w Polsce ogłosił listę zawodniczek, które mają szansę wystąpić na EHF Euro 2020 w grudniu. Znalazły się na niej dwie nasze zawodniczki – Mariola Wiertelak oraz Basia Zima.

Selekcjoner kadry Arne Senstad podał nazwiska 35 zawodniczek, z których następnie wybierze te, które będą reprezentować Polskę na najbliższych Mistrzostwach Europy w piłce ręcznej kobiet. Biało-Czerwone w norweskim Trondheim kolejno zmierzą się z zespołem gospodarza, Rumunią i Niemcami.

Wszystkie informacje znajdziecie na stronie ZPRP – tutaj.

Związek Piłki Ręcznej w Polsce zgłosił do Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej szeroki skład kobiecej reprezentacji…

Opublikowany przez Handball Polska Piątek, 23 października 2020