“Pewnie gdybym nie grała w piłkę, to tańczyłabym lub rysowała.”

Z okazji powrotu do szkoły nasze zawodniczki – Martyna Michalak i Paulina Ilnicka wspominają swoją przygodę z edukacją.

Pamiętasz swój pierwszy dzień w szkole?
Martyna Michalak: To była dla mnie wyjątkowa chwila. Z natury jestem człowiekiem bardzo aktywnym, energicznym, w związku z czym to było dla mnie spore wydarzenie, że będę mogła spotkać się ze swoimi rówieśnikami w szkole. Co prawda miałam w domu siostrę i brata, ale zawsze mnie ciągnęło do grupy ludzi, bo bardzo lubię korelować z innymi. Bardzo się cieszyłam. To było ważne wydarzenie w moim życiu, co się przenosi na teraźniejszość, bo dalej w tej szkole jestem, tylko w innej roli. Odkąd skończyłam się uczyć, sama nauczam wf-u, więc chyba mogę powiedzieć, że lubię chodzić do szkoły.
Paulina Ilnicka: Na pewno byłam zestresowana. Przyszłam na rozpoczęcie roku z mamą, wszystko było takie nowe i duże. Pierwszą moją myślą było to, jak będzie wyglądała nauka i czy znajdę sobie koleżanki. Pamiętam pierwsze wejście do klasy, gdzie siedziało tak dużo dzieci. Wszystko mnie dziwiło i ciekawiło. 

Jaki był Twój ulubiony przedmiot? Oczywiście oprócz wychowania fizycznego.
Martyna: Dobrze czuję się w matematyce, ale mam też artystyczną duszę. Pewnie gdybym nie grała w piłkę, to tańczyłabym lub rysowała. Myślę, że w tym bym się odnalazła.
Paulina: Myślę, że język polski i angielski pod kątem uczenia się tych przedmiotów. A tak ogólnie to chyba religia. Dużo dyskutowaliśmy na forum klasy i zawsze było ciekawie. 

A z tych mniej lubianych?
Martyna: Nie lubię niemieckiego. Trudno mi było się go uczyć i nie przepadam za tym przedmiotem. 
Paulina: Informatyka. Nie wspominam zbyt dobrze tych lekcji i też jakoś nigdy nie byłam szczególnie zainteresowana. 

Który etap edukacji wspominasz najlepiej? 
Martyna: Chyba studia. Wydaje mi się, że to one są najciekawszym etapem nauki. Człowiek wchodzi w dorosłość, jest już odpowiedzialny sam za siebie. Wcześniej był kierunkowany przez rodziców i nauczycieli, a tutaj już samemu trzeba stawić czoła wyzwaniom. Studia to też fajni ludzie i fajne wspomnienia.
Paulina: Zdecydowanie gimnazjum. Na początku myślałam, że nie będzie fajnie, że rozdzielą naszą klasę z podstawówki. Starsi koledzy opowiadali, że jest strasznie i trzeba się bardzo dużo uczyć, ale to była nieprawda.  

Masz najlepsze wspomnienie związane ze swoją edukacją?
Martyna:  Wydaje mi się, że to jest ta piłka ręczna, która nadal trwa. To właśnie w szkole złapałam bakcyla, dzięki koleżankom, które grały w klubie. To się stało sposobem na moje życie. Polubiłam ten sport, polubiłam ogólnie aktywność. Dzięki temu cały czas się rozwijam i spełniam w tym, co robię.
Paulina: Najczęściej wspominam moją paczkę przyjaciół z gimnazjum. Byliśmy bardzo zgraną klasą, panowała u nas fajna atmosfera i przez to trudno mi wybrać jedną rzecz.  

Masz jakieś rady dla dzieci, które dopiero zaczną swoją przygodę z nauką w szkole?
Martyna: Nie będę tu odkrywcza, jeśli powiem, żeby czerpali radość z tych lat. Żeby nie uważali tego za przykry obowiązek, a przyjemność, korzystali z tego, co dają im koledzy oraz nauczyciele. A w dzisiejszych czasach, kiedy ciągle zmagamy się z pandemią, to przede wszystkim, żeby zwracali uwagę na zdrowie swoje i innych. 
Paulina: Najważniejsze jest, żeby się nie bać i nie stresować nową szkołą, obowiązkami i kolegami. Trzeba z tych lat spędzonych w szkole czerpać jak najwięcej, bo zanim się obejrzą, to będą ją już kończyć. Nauka jest bardzo ważna, to oczywiste, ale warto też dbać o przyjaźnie. I o swoje zdrowie. Pamiętajcie, żeby nosić maseczki i często myć ręce. 

A jak wspominasz swój pierwszy dzień w szkole z perspektywy nauczycielki?
Martyna: Bardzo się stresowałam. Weszłam do pokoju nauczycielskiego i zobaczyłam nauczycieli, którzy kiedyś mnie uczyli. Powiedzieli “Cześć, Martyna, co ty tu robisz?” i wtedy stres automatycznie ze mnie zszedł, a pot, który płynął po plecach, gdzieś wyparował. To było bardzo budujące, że tak miło i sympatycznie mnie przyjęli. Nie ukrywam, że miałam na początku obawy, bo zaczynałam od pracy z młodzieżą gimnazjalną, która była niewiele młodsza ode mnie. Trafiłam jednak na fajną grupę i bardzo miło będę ich wspominać. W tym roku pisali już maturę, więc trzymałam kciuki, mam nadzieję, że wszyscy zdali i pozdrawiam ich ciepło. 

Patrycja Kozioł powołana do kadry Polski!

Patrycja Kozioł została powołana na najbliższą akcję szkoleniową kadry Polski juniorek. Podopieczne Pawła Tetelewskiego spotkają się w Płocku.

Zgrupowanie zostało zaplanowane w dniach 17-20 września. Patrycja znalazła się na długiej liście zawodniczek, które trenować będą w Płocku. Juniorki młodsze to obecnie dziewczęta urodzone w roku 2002 i młodsze.

Wszelkie informację i pełną listę znaleźć można pod linkiem poniżej:

Puchar jedzie do Kobierzyc

Kobierzyczanki wygrały sobotni Turniej o Puchar Prezydenta Miasta Gniezna. W finale podopieczne Edyty Majdzińskiej pokonały EKS Start Elbląg 30-26 i zajęły pierwsze miejsce.

Kobierki rozpoczęły zmagania od pojedynku z gospodyniami turnieju, które na co dzień występują w pierwszej lidze. Barwy MKS-u reprezentuje obecnie była zawodniczka drużyny z Kobierzyc, Jagoda Linkowska. Trójkolorowe w niecałe dziesięć minut wypracowały przewagę 6-1 i sukcesywnie ją powiększały. Po zmianie stron dystans pomiędzy obiema drużynami jeszcze się zwiększał. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 34-9, a MVP po stronie Kobierzyc wybrano Karolinę Wicik.

W drugim półfinale EKS Start Elbląg pokonał drugi zespół z zaplecza PGNiG Superligi Kobiet, UKS Varsovię Warszawa 37-29, dzięki czemu awansował do finału turnieju.

Ten mecz był znacznie bardziej zacięty. Po dziesięciu minutach na tablicy wyników widniał remis po 5. Wówczas zawodniczki Edyty Majdzińskiej trafiły trzy razy z rzędu. Twarda obrona pozwalała im wyprowadzać kontrataki, które kończyła Mariola Wiertelak. Elblążanki złapały wiatr w żagle i nie tylko odrobiły straty, ale i wyszły na prowadzenie 10-9. Końcówka pierwszej połowy należała jednak do podopiecznych Edyty Majdzińskiej. Wynik na 16-13 ustaliła rzutem z podłoża Małgorzata Buklarewicz.

Druga część spotkania była kontrolowana przez kobierzyczanki. Wciąż skuteczna była kontra, dobrze funkcjonowała również współpraca z kołem. W drużynie przeciwniczek wyróżniającą się zawodniczką była Magdalena Stapurewicz, której rzuty sprawiały wiele trudności Basi Zimie. Po trzech z rzędu trafieniach Natalii Janas KPR prowadził już sześcioma bramkami. Elbląg zmniejszył jednak różnicę i spotkanie zakończyło się wynikiem 30-26. MVP spotkania po stronie Kobierzyc została Monika Koprowska.

Klasyfikacja końcowa:
1. KPR Gminy Kobierzyce
2. EKS Start Elbląg
3. UKS Varsovia Warszaw
4. MKS PR URBIS Gniezno

MKS PR URBIS Gniezno – KPR Gminy Kobierzyce 9-34 (5-14)
KPR: Zima, Kowalczyk – Jakubowska 3, Kucharska 2, Ilnicka 1, Tomczyk 4, Buklarewicz 5, Janas 2, Kuriata, Wiertelak 3, Kozioł, Ważna 1, Ivanović 1, Koprowska 2, Despodovska 2, Wicik 5, Michalak 3.

KPR Gminy Kobierzyce – EKS Start Elbląg 30-26 (16-13)
KPR: Zima, Kowalczyk – Jakubowska, Kucharska 1, Ilnicka 1, Tomczyk, Buklarewicz 5, Janas 5, Kuriata, Wiertelak 5, Kozioł, Ważna 1, Ivanović 4, Koprowska 1, Despodovska 3, Wicik 4, Michalak.

Kobierki zagrają na turnieju w Gnieźnie

Kobierzyczanki rozegrają w sobotę kolejne sparingi przed nowym sezonem PGNiG Superligi Kobiet. Podopieczne Edyty Majdzińskiej wystąpią na turnieju w Gnieźnie.

W Turnieju o Puchar Prezydenta Miasta wystąpią cztery drużyny – oprócz Kobierek będzie to EKS Start Elbląg, UKS Varsovia Warszawa oraz gospodynie, MKS PR URBIS Gniezno.

Początek zmagań zaplanowano na godz. 11:30. Trójkolorowe rozpoczną od pojedynku z ekipą z Gniezna, która na co dzień występuje na zapleczu Superligi. Następnie elblążanki podejmą pierwszoligową Varsovię. Przegrani obu meczów zagrają ze sobą o 3 miejsce, a o godz. 19 rozegrany zostanie finał turnieju.

Sobota, 29 sierpnia 2020

11:30-12:40
MKS PR URBIS Gniezno – KPR Kobierzyce

13:15-14:30
EKS Start Elbląg – UKS Vasovia Warszawa

17:00-18:10
Mecz o trzecie miejsce

19:00-20:10
Mecz o pierwsze mecze

Juniorki szóste w Polsce

Kobierzyczanki zajęły szóste miejsce podczas rozgrywanych w Katach Wrocławskich Mistrzostw Polski w piłce ręcznej plażowej.

KPR po pierwszym dniu turnieju zajmował trzecie miejsce w grupie, co pozwalało na walkę o miejsca 5-8. Podopieczne Grażyny Janczak i Mariusza Łyszczyńskiego pokonały zespół z Olkusza 2-0, jednak w meczu o 5. miejsce musiały uznać wyższość BHT Olimpijczyka Kowalewo (1-2).

Wyniki w grupie:
UKS Pawonków – KPR Kobierzyce 0-2
KPR Kobierzyce – Pyrki Poznań 0-2
MKS Ochota Warszawa – KPR Kobierzyce 2-0

KPR Kobierzyce – SPR Olkusz 2-0
Mecz o 5. miejsce:
KPR Kobierzyce – BHT Olimpijczyk Kowalewo 1-2

KPR Kobierzyce

Tak jak myślałam, poziom z roku na rok jest coraz wyższy. Na tym etapie nie było słabych zespołów. Większość meczów była zacięta i wyrównana, często decydowały shoot-outy. Po pierwszym dniu zawodów byłyśmy trzecie w grupie i tym samym została nam walka o miejsca 5-8. Miałyśmy przestoje w grze, każdy nasz błąd wykorzystywały przeciwniczki, wyprowadzając szybkie kontry. Następnego dnia przegrałyśmy mecz w shootach i ostatecznie zdobyłyśmy 6. miejsce. Mimo tego, że czuję ogromny niedosyt, to cieszę się, że podniosłyśmy się po pierwszym dniu i walczyłyśmy do końca, ciesząc się grą i każdą dobrą akcją. Miło mi również, że dostałam wyróżniona nagrodą indywidualną. Będę miło wspominać ten turniej, tym bardziej, że był on ostatnim dla mnie w tej kategorii wiekowej – podsumowuje zmagania Oliwia Kuriata.

Najlepsza obrończyni MP – Oliwia Kuriata

Mistrzyniami Polski zostały zawodniczki Bukowsko-Dopiewskiego KPR-u. Tuż za nimi uplasowała się Ochota Warszawa, a brązowe medale przypadły Samborowi Tczew. Wśród juniorów najlepsi okazali się szczypiorniści UKS-u GOKiS Kątów Wrocławskich, którym serdecznie gratulujemy złota.

Komunikat końcowy: https://recznaplazowa.pl/2020/08/24/mistrzostwa-polski-juniorek-i-juniorow-zakonczone/.

Sparingowa porażka w Lubinie

Kobierzyczanki rozegrały w sobotę kolejne spotkanie kontrolne przed nowym sezonem PGNiG Superligi Kobiet. Podopieczne Edyty Majdzińskiej uległy wicemistrzyniom Polski, MKS Zagłębiu Lubin 31-34. Mecz rozegrano ku pamięci Henryka Kruglińskiego.

Dla Kobierek był to piąty sparing w okresie przygotowawczym. Trójkolorowe mierzyły się m.in. z drużynami z Koszalina oraz Lublina. Miedziowe były ich rywalkami tydzień temu. Wówczas mecz zakończył się remisem 24-24.

Przyjezdne rozpoczęły zdecydowanie lepiej. Wynik, co prawda otworzyła Patrycja Świerżewska, ale po chwili było już 5-1 dla kobierzyczanek. Lubinianki złapały swój rytm dopiero po kwadransie gry i zaczęły odrabiać straty. Na boisku wyróżniały się dwie zawodniczki – Ola Tomczyk z Kobierzyc oraz Adrianna Góra z Lubina. W 17. minucie było po 8. Do końca pierwszej połowy rywalizacja byłą bardzo wyrównana, o czym świadczy rezultat tej części meczu – remis po 14.

Po zmianie stron obie drużyny narzuciły szybkie tempo. W niecałe pięć minut po przerwie padło aż osiem bramek, po cztery z każdej strony. KPR i MKS wymieniały ciosy w zasadzie przez całe spotkanie. Kobierzyczanki zaczęły mieć problemy ze zdobywaniem bramek w końcówce meczu, kiedy to w bramce pojawiła się Monika Maliczkiewicz. Wychowanka zespołu z Kobierzyc, a obecnie zawodniczka Zagłębia, znakomicie spisywała się między słupkami. Jej interwencje pozwoliły gospodyniom wyjść na prowadzenie, którego nie oddały już do ostatniego gwizdka. Mecz ku pamięci Henryka Kruglińskiego zakończył się wynikiem 34-31.

Pierwsza połowa była niezła. Zagrałyśmy dobrą piłkę w ataku i obronie. Bardzo podobała mi się dzisiaj Ola Tomczyk, która trzyma poziom przez cały okres przygotowawczy. W drugiej połowie straciłyśmy aż dwadzieścia bramek. Po zmianie stron w defensywie było znacznie słabiej, szczególnie przy rzutach z drugiej linii. Zabrakło konsekwencji, dodatkowo ważne rzuty odbiła Monika Maliczkiewicz, dla mnie osobiście MVP spotkania. Wystarczyło kilka głupich błędów, żeby przegrać mecz – komentuje Edyta Majdzińska.

Po meczu wręczono nagrody indywidualne. MVP spotkania została Emilia Galińska. Wyróżnienia otrzymały też inne zawodniczki, w tym Barbara Zimna, Natalia Janas i Aleksandra Tomczyk. W drużynie gospodyń docenione zostały Patrycja Świerżewska (nagroda Prezesa MKS Zagłębie Lubin), Adrianna Górna (nagroda od Rodziny Kruglińskich), Daria Zawistowska oraz Monika Maliczkiewicz.

MKS Zagłębie Lubin – KPR Gminy Kobierzyce 34:31 (14:14)
Zagłębie: Wąż, Maliczkiewicz, Drzemienicka – Stanisławczyk, Grzyb 4, Mączka , Hartman , Kochaniak 1, Świerżewska 6, Górna 5, Galińska 10, Zawistowska 1, Noga, Belmas 2, Drabik 1, Milojević 3, Matieli 1.
KPR: Kowalczyk, Zima – Ilnicka 1, Tomczyk 5, Buklarewicz 1, Janas 5, Kuriata, Wiertelak 1, Ważna, Kozioł, Ivanović 3, Koprowska 6, Kucharska 1, Despodovska 4, Wicik 2, Michalak 2.

Przed kobierzyczankami finały MP w plażówce!

Czas na rozstrzygnięcia! W najbliższy weekend rozegrane zostaną finały Mistrzostw Polski juniorów i juniorek w piłce ręcznej plażowej. Kobierzyczanki o medale powalczą w Kątach Wrocławskich.

Nasze zawodniczki awans do turnieju finałowego wywalczyły podczas zawodów w Dopiewie. Wcześniej zdobyły tytuł Mistrzyń Dolnego Śląska.

—  Z roku na rok piłka ręczna plażowa zyskuje na popularności. Z tego względu poziom rozgrywek jest coraz wyższy, o czym mogłyśmy przekonać się już w półfinałach. Do tegorocznych finałów dostało się sporo mocnych i doświadczonych drużyn, z którymi już nie raz miałyśmy przyjemność zagrać. Są też nowe zespoły, co świadczy o ich wyrównanym poziomie. W naszej grupie trafiłyśmy na MKS Ochotę Warszawa, UKS Pawonków oraz Pyrki Poznań. Z niektórymi z nich spotkałyśmy się rok temu lub w niedawnych. Ciężko trenujemy i jesteśmy przygotowane na zacięta walkę na Mistrzostwach Polski. Trzymajcie kciuki! – mówi Marlena Bej.

Link do transmisji meczów z pierwszego boiska: https://www.youtube.com/watch?v=_rYK1AEeNFk&feature=youtu.be&fbclid=IwAR3hk5kndX0DJvdZiLLebnhDQJHynD15LatHzbZeRu5-TaM4D5crKSwiTLg

hummel rozszerza współpracę z Superligą

Producent sprzętu sportowego, marka hummel, rozszerza zakres współpracy promocyjnej przy rozgrywkach PGNiG Superligi i PGNiG Superligi Kobiet. W sezonie 2020/2021 na rynek trafią nowe modele oficjalnych butów rozgrywek, a także 22 najlepszych zawodniczek i zawodników sezonu, zdobywców statuetek Gladiatorów, otrzyma propozycję podpisania indywidualnych kontraktów sponsorskich z marką hummel.

Od sezonu 2019/2020, najlepsze zawodniczki i zawodnicy każdej serii są nagradzani indywidualnymi nagrodami. Po każdej serii rozgrywek, kibice mogą brać udział w głosowaniu na zwycięzców na profilach społecznościowych PGNiG Superligi Kobiet i PGNiG Superligi na portalu Facebook. Fani mogą wybierać zwycięzcę spośród trzech nominowanych przez dziennikarzy TVP Sport, WP SportoweFakty oraz Przeglądu Sportowego zawodniczek i trzech zawodników. Sportowcy są nagradzani obuwiem marki hummel.

Na mocy nowego porozumienia z Superligą sp. z o.o., do grona ambasadorów marki hummel dołączyć będzie mogło 22 zwycięzców plebiscytu na najlepszych zawodników sezonu, Gladiatorów, który rokrocznie organizowany jest w PGNiG Superlidze i PGNiG Superlidze Kobiet. W ramach współpracy, sportowcy dostaną propozycję indywidualnych kontraktów sponsorskich. W sezonie 2019/2020 indywidualne kontrakty zaproponowano MVP sezonu – Kindze Jakubowskiej i Szymonowi Sićko, którzy od sierpnia 2020 zostali nowymi ambasadorami marki hummel.

Co roku Gladiatory odbierają 22 najbardziej wyróżniający się sportowcy sezonu najwyższej klasy rozgrywkowej piłki ręcznej w Polsce. Zależało nam na tym by w jeszcze większym stopniu wyróżnić ich trud i całoroczne dokonania. Dzięki rozszerzeniu współpracy z marką hummel, będziemy mogli uhonorować zawodników i zawodniczki w dużo większym stopniu niż do tej pory. Rozszerzenie współpracy to kolejny dowód na ogromny wzrost zainteresowania PGNiG Superligą i PGNiG Superligą Kobiet oraz ich wartością promocyjną dla sponsorów. – mówi Marek Janicki,prezes Superligi Sp. z o.o.

Podobnie jak w sezonie poprzednim, na rynek trafi do sprzedaży nowy model oficjalnego buta Superligi i Superligi Kobiet, przeznaczony do piłki ręcznej.

Z Zagłębiem na remis

Podopieczne Edyty Majdzińskiej zremisowały z Metraco Zagłębiem Lubin. Sparing z wicemistrzyniami Polski zakończył się wynikiem 24-24. Osiem bramek zdobyła Zorica Despodovska.

Spotkanie rozpoczęło się od chaotycznej gry obu zespołów. Akcje były szybkie i nieskuteczne, a piłka szybko zmieniała właściciela. Wynik otworzyły gospodynie rzutem z siedmiu metrów dopiero w 6. minucie. Kobierzyczanki szybciej odnalazły się w sytuacji na boisku i wyszły na prowadzenie 4-1, a następnie po dwóch z rzędu trafieniach Małgorzaty Buklarewicz na 7-3. W bramce dobrze spisywały się Beata Kowalczyk oraz Monika Maliczkiewicz. Pierwsza połowa meczu zakończyła się rezultatem 12-8.

Początkowo po zmianie stron kobierzyczanki dominowały na parkiecie. Obrona Zagłębia miała problem z zatrzymaniem Zoricy Despodovskiej, która rzutami z drugiej linii powiększyła przewagę swojej drużyny do sześciu trafień (18-12 w 39′). Wówczas podopieczne Bożeny Karkut złapały wiatr w żagle. W zaledwie pięć minut odrobiły straty, a bramkę kontaktową zdobyła Malwina Hartman. Pojedynek rozpoczął się na nowo, a zawodniczki na boisku zaczęły grać jeszcze mocniej w defensywie. Skutkiem tego było kilka wykluczeń. Ostatecznie po bardzo zaciętej końcówce na tablicy wyników widniał remis po 24.

Obie drużyny zagrały dobry mecz w defensywie, straciliśmy zaledwie po 24 bramki. My wyciągnęłyśmy sporo wniosków z turnieju w Lublinie. Dzisiaj szwankował nam atak, było w nim zbyt dużo niepotrzebnych nerwów. Zagłębie konsekwentną grą w obronie wprowadzało nam spory chaos. W pewnym momencie wygrywałyśmy już sześcioma bramkami, ale wtedy przytrafił nam się słabszy moment. Rywal to wykorzystał i zmniejszył straty, a nawet złapał kontakt. Bardzo szkoda, ciężko pracowałyśmy na tę przewagę, a z takim rywalem jak Zagłębie każdy błąd czy utrata koncentracji odbija się na wyniku. Jestem zadowolona z tego sparingu, szczególnie tej gry w obronie i postawy bramkarek. To była dobra współpraca – skomentowała występ swojej drużyny Edyta Majdzińska.

Kobierzyczanki rozegrały wcześniej trzy sparingi – z Piotrcovią, Perłą Lublin oraz drużyną z Koszalina. Przed nimi jeszcze rewanżowa gra z Zagłębiem.

KPR Gminy Kobierzyce – Metraco Zagłębie Lubin 24-24 (12-8)
KPR: Kowalczyk, Zima – Ilnicka, Tomczyk 2, Buklarewicz 4, Janas 2, Kuriata, Wiertelak, Ważna, Kozioł, Ivanović 2, Koprowska 5, Kucharska, Despodovska 8, Wicik 1, Michalak.
Zagłębie: Wąż, Maliczkiewicz, Drzemienicka – Stanisławczyk, Grzyb 4, Mączka 2, Hartman 3, Kochaniak, Świerżewska 1, Górna 5, Galińska 1, Zawistowska 1, Noga, Belmas 3, Drabik 1, Milojević 3.

Sparingi z Mainz odwołane

Drużyna 1. FSV Mainz 05 odwołała swój przyjazd do Polski. Tym samym zespół niemieckiej Bundesligi nie rozegra sparingów z podopiecznymi Edyty Majdzińskiej.

Gry kontrolne z klubem z Niemiec zaplanowane były na drugi weekend sierpnia. KPR Kobierzyce miał być gospodarzem miniturnieju, na który zaproszono również Metraco Zagłębie Lubin.

Niestety przez sytuację w kraju z koronawirusem jesteśmy zmuszeni zmienić nieco nasz okres przygotowawczy. Drużyna z Bundesligi, Mainz, nie przyjedzie do nas – tłumaczy Edyta Majdzińska.

Na sobotę. 15 sierpnia, zaplanowano pierwszy z dwóch sparingów z Zagłębiem. Ze względu na pandemię COVID-19 gry kontrolne odbędą się bez Kibiców.