Triumf w Elblągu

Podopieczne Edyty Majdzińskiej pewnie pokonały w Elblągu tamtejszy Start. Spotkanie zakończyło się wynikiem 25-20 dla KPR-u, a spory udział w zwycięstwie miała bramkarka kobierzyczanek, Beata Kowalczyk.

Kobierzyczanki zaczęły bardzo dobrze. Po pięciu minutach i drugim trafieniu Eli Piotrowskiej było już 4-0. Gospodynie miały problem z wykańczaniem akcji, w 12. minucie miały zaledwie 40% skuteczności. Nic dziwnego – w bramce KPR-u świetne zawody rozgrywała Beata Kowalczyk. Potem w grze podopiecznych Edyty Majdzińskiej coś się zacięło, a do remisu doprowadził duet Joanna Waga – Aleksandra Dronzikowska. Kilka udanych interwencji zaliczyła również goalkeeperka Startu, Aleksandra Orowicz. Pierwsza połowa zakończyła się równowagą (12-12).

Po zmianie stron zespół z Dolnego Śląska podkręcił tempo. Kobierki zdecydowanie wzmocniły obronę, a to w połączeniu z dobrą dyspozycją obu bramkarek pozwoliło budować bezpieczną przewagę. Zawodniczki Andrzeja Niewrzawy nie były w stanie odwrócić losów spotkania. Na wyróżnienie zasługuje jednak Tatjana Trbović, która sprawiła sporo kłopotów defensywie KPR-u. Pojedynek zakończył się wygraną Kobierzyc 25-20.

MVP drużyny z Kobierzyc wybrano Beatę Kowalczyk.

Zwycięstwo i dobry uklad wyników z pozostałych meczy sprawił, że kobierzyczanki umocniły się na najniższym stopniu podium PGNiG Superligi Kobiet. Za tydzień, w sobotę 7 marca o godz. 12:45, zmierzą się z Perłą Lublin, a spotkanie pokaże TVP Sport.

EKS Start Elbląg – KPR Kobierzyce 20-25 (12-12)

EKS Start: Orowicz, Chodakowska – Dronzikowska 7, Trbović 4, Waga 3, Pękala 3, Stapurewicz 2, Jaszczuk 1 oraz Szulc, Cygan, Kaczmarek, Tarczyluk.
Karne: 7/9.
Kary: 4 min. (Trbović, Szulc – po 2 min.).

KPR: Kowalczyk, Zima – Jakubowska 6, Wiertelak 5, Piotrowska 4, Kucharska 3, Koprowska 3, Janas 1, Despodovska 1, Tomczyk 1, Ivanović 1, Walczak, Wicik, Kozioł, Ilnicka.
Karne: 1/2.
Kary: 10 min. (Piotrowska 4 min., Jakubowska, Kucharska, Tomczyk – po 2 min.).

Ze Startem w Elblągu

Przed nami 19. seria PGNiG Superligi Kobiet! Kobierzyczanki udzadzą się do Elbląga. Mecz zaplanowano na godz. 13:15, a spotkanie pokaże TVP Sport.

Elblążanki w ubiegłym tygodniu pokonały 30-29 beniaminka z Jarosławia, do którego tracą zaledwie jedno oczko w ligowej tabeli. Zwycięstwo da im więc awans na czwartą pozycję, bowiem JKS rozegrał już swoje spotkanie, w którym uległ Mistrzyniom Polski.

W ostatnich dniach do drużyny dołączyły dwie nowe zawodniczki – bramkarka Marta Chodakowska oraz rozgrywająca Wiktoria Tarczyluk. Największe zagrożenie w ofensywie stanowią Alona Shupyk, Alicja Pękala oraz Joanna Waga.

  • Gramy ostatnio dobry handball, forma niektórych wygląda naprawdę dobrze. Cieszę się, że mamy teraz czas, żeby odpocząć, bo czekają nas trzy trudne mecze. Oby dopisało zdrowie. Zrobimy jednak wszystko, żeby zaprezentować się z jak najlepszej strony. – powiedziała po ostatnim meczu trenerka KPR-u, Edyta Majdzińska.

Jej drużyna plasuje się na najniższym stopniu podium i ma dziesięć punktów przewagi nad JKS-em Jarosław. Kobierzyczanki wysoko pokonały w poprzedniej serii Ruch Chorzów. Doskonałe występy zanotowały wówczas Aleksandra Tomczyk oraz Zorica Despodovska, wybrane odpowiednio MVP meczu oraz zawodniczką całej serii.

Bilans dotychczasowych bezpośrednich starć obu drużyn przemawia na korzyść elblążanek, bowiem w dziesięciu meczach górą były aż ośmiokrotnie. W tym sezonie jest remis – we własnej hali wygrał Start, w Kobierzycach lepszy był KPR.

Transmisja spotkania dostępna będzie na antenie oraz stronie internetowej TVP Sport ( https://sport.tvp.pl/46762304/pilka-reczna-superliga-kobiet-eks-start-elblag-kpr-gminy-kobierzyce-transmisja-na-zywo-online-stream-gdzie-ogladac ).

EKS Start Elbląg – KPR Kobierzyce
sobota, 29 lutego, godz. 13:15
Hala Sportowa al. Grunwaldzka 135
, Elbląg

Pozostałe spotkania:
1. Młyny Stoisław Koszalin – MKS Piotrcovia Piotrków Tryb.
2. KPR Ruch Chorzów – Metraco Zagłębie Lubin
3. MKS Perła Lublin – Eurobud JKS Jarosław 32-23

Dwa najbliższe mecze w TVP Sport

W nadchodzących dwóch seriach spotkań kobierzyczanki czekają trudne pojedynki. W sobotę, 29 lutego, podopieczne Edyty Majdzińskiej mierzą się na wyjeździe z drużyną z Elbląga. Tydzień później we własnej hali podejmą Mistrzynie Polski, MKS Perłę Lublin. Oba spotkania transmitowane będą na antenie TVP Sport.

EKS Start Elbląg – KPR Kobierzyce

sobota, 29 lutego, godz. 13:15

KPR Kobierzyce – MKS Perła Lublin

sobota, 7 marca, godz. 12:45

Wypowiedzi po meczu z Chorzowem

Aleksandra Tomczyk, rozgrywająca KPR-u Kobierzyce oraz MVP spotkania:
Żle zaczęłyśmy, zdecydowanie za bardzo szwankowała skuteczność. Na początku byłyśmy bardzo skupione i chyba zbyt mocno chciałyśmy, z tego też wynikały nasze błędy. Ostatecznie fajnie skontrowałyśmy, dobrze to wyglądało w obronie. Bramkarki nam na pewno pomogły, dzięki nim mogłyśmy odskoczyć i nie było niepotrzebnych nerwów w dalszej części meczu. Po spotkaniu w Koszalinie oszczędziłyśmy ich sobie i kibicom. 

Edyta Majdzińska, Trenerka KPR-u Kobierzyce:
Był to mecz w stylu tych łatwych. Początek, co prawda, trochę nieskuteczny, dużo stuprocentowych sytuacji, których nie skończyłyśmy. W momencie, kiedy udało nam się odskoczyć po koniec pierwszej połowy, miałam wrażenie, że Chorzów trochę opadł z sił i nie uwierzył, że może to wygrać. W drugiej części grało nam się z dużą łatwością, można było pozwolić sobie na dużo zmian. Cieszę się, że inne zawodniczki zaczęły zdobyć dużą ilość bramek. to jest fajne, że brak Kingi Jakubowskiej dał szansę innym. Zawsze, kiedy ze składu wyskakuje dziewczyna, która jest tak skuteczna, to powoduje to jakiś niepokój. Już w Koszalinie było widać, że reszta zespołu ma chęć zastąpienia jej i dzisiaj to potwierdziły. Cieszę się, że mamy teraz czas, żeby odpocząć, bo czekają nas trzy trudne mecze. Oby dopisało zdrowie. Zrobimy jednak wszystko, żeby zaprezentować się z jak najlepszej strony.

Karolina Jasinowska, obrotowa KPR-u Ruchu Chorzów:
Bardzo dużo błędów po naszej stronie, a tak spotkania na pewno się nie da wygrać. Jeśli nie będziemy rzucać i w obronie nie zagramy mocnego handballu, to wynik będzie taki jak dzisiaj. Szarpiemy cały czas tym samym składem, ale to nie jest wytłumaczenie, taki jest po prostu sport. Musimy grać do końca, została jeszcze jedna seria i przygotujemy się do niej najlepiej jak można. Dzisiaj ewidentnie nie wypaliło, to chyba nasz najgorszy mecz.

Świetna druga połowa podopiecznych Edyty Majdzińskiej – Kobierzyce wygrywają z Chorzowem

Popis strzelecki kobierzyczanek w 18. serii PGNiG Superligi Kobiet. Podopieczne Edyty Majdzińskiej pokonały we własnej hali coraz lepiej spisujący się zespół z Chorzowa 37-24 i umocniły się na trzeciej pozycji w tabeli.

Kobierki przystępowały do tego spotkania osłabione nieobecnością swojej najlepszej strzelby, Kingi Jakubowskiej. Chorzowianki wyszły na parkiet, od pierwszych sekund stawiając trudne warunki w obronie, skutkiem czego gospodynie w pierwszych pięciu minutach stawały na linii siódmego metra aż trzykrotnie. Trafiły raz. To właśnie skuteczność była największym problemem obu drużyn. Dobrze w bramce spisywała się Beata Kowalczyk. Mimo tego to Ruch wyszedł na prowadzenie (6-4 w 14′). O czas poprosiła Edyta Majdzińska. Od tego momentu kibice zgromadzeni w hali przy ul. Dębowej 20 byli świadkami ostrej wymiany ciosów. Kobierzyczanki odzyskały przewagę podczas kary jednej z Niebieskich (10-9 w 21′). Pod koniec pierwszej połowy nie do zatrzymania był duet Wiertelak – Walczak, za sprawą którego dolnośląski KPR schodził na przerwę przy rezultacie 15-10.

Po zmianie stron znakomita postawa wspomnianej już wcześniej Kowalczyk między słupkami pozwoliła Kobierkom na powiększenie dystansu. Kilka szybkich akcji i na tablicy widniał wynik 20-11 (37. minuta). Swój zespół na rozmowę wezwał Michał Boczek, jednak jego podopieczne nie odnajdywały się zbyt dobrze na boisku. Gospodynie miały w defensywie największe trudności z Karoliną Jasinowską oraz Natalią Stokowiec. W ekipie trójkolorowe po raz kolejny bezbłędna była Zorica Despodovska, która zapisała się w meczowym protokole dziesięciokrotnie oraz MVP meczu, Aleksandra Tomczyk. Ustaliła ona wynik spotkania na 37-24.

  • Żle zaczęłyśmy, zdecydowanie za bardzo szwankowała skuteczność. Na początku byłyśmy bardzo skupione i chyba zbyt mocno chciałyśmy, z tego też wynikały nasze błędy. Ostatecznie fajnie skontrowałyśmy, dobrze to wyglądało w obronie. Bramkarki nam na pewno pomogły, dzięki nim mogłyśmy odskoczyć i nie było niepotrzebnych nerwów w dalszej części meczu. Po spotkaniu w Koszalinie oszczędziłyśmy ich sobie i kibicom. – podsumowała Tomczyk.

Komplet zdobytych punktów pozwoli Kobierzycom utrzymać co najmniej siedmiopunktową przewagę nad sąsiadem w tabeli. W następnej serii zawodniczki Edyty Majdzińskiej udadzą się do Elbląga.

KPR Kobierzyce – KPR Ruch Chorzów 37-24 (15-10)
Kobierzyce: Zima, Kowalczyk – Kucharska 4, Ilnicka, Tomczyk 6, Piotrowska 1, Janas 1, Wiertelak 6, Kozioł, Ivanović 2, Walczak 5, Koprowska 2, Despodovska 10, Wicik, Michalak
Chorzów:
Kuszka, Chojnacka – Jasinowska 6, Drażyk 3, Polańska 1, Masłowska 4, Jaroszewska 1, Piotrkowska 3, Doktorczyk 1, Rodak, Lipok 1, Gryczewsla M., Sójka, Gryczewska K., Grabińska, Stokowiec 4.

Pojedynek KPR-ów, czyli zapowiedź meczu z Chorzowem

PGNiG Superliga Kobiet wraca do Kobierzyc! Po zwycięstwie w Koszalinie podopieczne Edyty Majdzińskiej podejmą we własnej hali drużynę z Chorzowa. Spotkanie 18. serii zaplanowano na nietypową porę, bo piątek, 21 lutego, o godz. 18.

Kobierzyczanki wydają się być niekwestionowanym faworytem. Historia dotychczasowych bezpośrednich starć przemawia na ich korzyść (8/8). Także w tym sezonie były lepsze dwukrotnie – wygrywając 25-24 oraz 26-23.

Zespół ze Śląska z dorobkiem sześciu punktów zamyka ligową tabelę. Chorzowiankom nie można jednak odmówić woli walki. W poprzedniej serii nieznacznie uległy Eurobudowi JKS Jarosław 30-35. Wcześniej wyeliminowały w ćwierćfinale Pucharu Polski Start Elbląg.

  • Chorzów jest przeciwnikiem nieprzewidywalnym i na pewno nie będzie to łatwe spotkanie. Grają odważnie do bramki, nie boja się grać indywidualnie. Dodatkowo fajnie wykorzystują obrotowa, która jest ważnym punktem drużyny. Na pewno kluczowa w tym meczu będzie defensywa, umożliwiająca rzucanie bramek z kontrakataku. Myślę, że jesteśmy dobrze przygotowane i mamy opracowane różne warianty – zarówno obrony, jak i ataku. Damy z siebie wszystko, ponieważ trzy punkty muszą zostać w Kobierzycach. – podkreśla rozgrywają KPR-u, Aleksandra Tomczyk.

Gospodynie w niedzielę po niesamowicie emocjonującym meczu pokonały na wyjeździe Młyny Stoisław Koszalin 29-28. Zwycięska bramkę zdobyła wówczas Natalia Janas. Komplet zdobytych punktów umacnił kobierzyczanki na trzecim miejscu w tabeli. Obecnie tracą one do wicelidera z Lubina osiem punktów.

Spotkanie obejrzeć można będzie na klubowym kanale Youtube (https://m.youtube.com/watch?v=NNs5mE4Za0o) oraz stronie internetowej TVP Sport (https://sport.tvp.pl/46693347/pilka-reczna-superliga-kobiet-kpr-gminy-kobierzyce-kpr-ruch-chorzow-transmisja-na-zywo-online-stream-gdzie-ogladac).

KPR Kobierzyce – KPR Ruch Chorzów
Piątek, 21 lutego, godz. 18
Hala Sportowa ul. Dębowa 20 w Kobierzycach

Pozostałe spotkania:

  1. MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski – MKS Perła Lublin
  2. Metraco Zagłębie Lubin – Młyny Stoisław Koszalin
  3. Eurobud JKS Jarosław – EKS Start Elbląg

Kobierki z patentem na Młyny Stoisław Koszalin

Dwie zupełnie odmienne połowy i emocje do ostatnich sekund – tak kótko streścić można niedzielny pojedynek pomiędzy Koszalinem a Kobierzycami. W 17. serii PGNiG Superligi Kobiet lepsze, po raz trzeci w tym sezonie, okazały się podopieczne Edyty Majdzińskiej, które wygrały 29-28.

Początek meczu należał właśnie do przyjezdnych. Zdecydowanie lepiej odnajdowały się na boisku i głównie za sprawą Elżbiety Piotrowskiej szybko wypracowały siebie przewagę (5-2 w 10′). Po trafieniu Julii Walczak było już 8-5. W tym momencie w grze KPR-u coś się zacięło i to koszalinianki złapał wiatr w żagle. Znakomita dyspozycja Aleksandry Sach między słupkami sprawiła, że przyjezdne do końca połowy zdołały zdobyć zaledwie jedną bramkę. Jej koleżanki z drużyny trafiły za to siedem razy z rzędu i pierwsze trzydzieści minut zakończyło się wynikiem 12-9.

Początkowo po zmianie stron nic nie wskazywało na to, żeby punkty miały znaleźć się na koncie drużyny z Dolnego Śląska. Defensywa KPR-u miała problem z Natalią Volovnyk, która w tej części spotkania wpisała się do meczowego protokołu osiem razy, na dziesięć minut przed końcem jej zespół prowadził 25-20. Sygnał do ataku dała kobierzyczankom Monika Koprowska. Od tego momentu to one rządziły na parkiecie. Doskonałe wejście zaliczyły Zorica Despodovska, wybrana później MVP spotkania, oraz Beata Kowalczyk w bramce, której interwencje bardzo pomogły gościom. KPR doprowadził do wyrównania w ostatniej minucie meczu. Koszalinianki miały jeszcze szansę wyjść na prowadzenie, jednak prosty błąd w ataku sprawił, że to Kobierzyce wyprowadziły szybki kontratak, zakończony bramką Natalii Janas. Podobnie jak w pierwszej połowie, ustaliła ona końcowy wynik. Trzecie w tym sezonie zwycięstwo KPR Kobierzyce nad Młynami Stoisław Koszalin stało się faktem.

W kolejnej serii kobierzyczanki podejmą na własnym parkiecie coraz lepiej spisujący się Ruch Chorzów. Spotkanie zaplanowano na piątek, 21 lutego, o godz. 18.

Młyny Stoisław Koszalin – KPR Gminy Kobierzyce 28:29 (12:9)

Młyny Stoisław: Filończuk, Sach, Prudzienica – Han 3, Urbaniak 4, Mazurek 3 (1/2), Mączka 2 (2/2), Tracz, Wołownyk 11, Rycharska, Nowicka, Smolinh 5, Borysławska, Tomczyk, Andriichuk.
Karne: 3/4.
Kary: 14 min. (Wołownyk, Rycharska – 4 min., Han, Mazurek, Smolinh – 2 min.).
Czerwona kartka: Hanna Rycharska w 38. minucie za faul.

KPR: Kowalczyk, Zima – Jakubowska 2 (1/1), Kucharska 1, Ilnicka, Tomczyk, Piotrowska 6, Janas 5, Wiertelak, Ivanović, Walczak 2, Koprowska 7 (6/7), Despodowska 6.
Karne: 7/8.
Kary: 8 min. (Koprowska – 4 min., Kucharska, Walczak – 2 min.).

Wygrać trzeci raz – zapowiedź meczu z Koszalinem

W 17. serii spotkań PGNiG Superligi Kobiet najciekawszym spotkaniem będzie zdecydowanie pojedynek koszalińskiego zespołu z KPR-em Kobierzyce.

Obie drużyny sąsiadują ze sobą w tabeli, a dzieli je zaledwie siedem punktów. Podopieczne Anity Unijat są obecnie czwarte, kobierzyczanki plasują się na najniższym stopniu podium.

Bilans dotychczasowych starć przemawia na korzyść drużyny gospodarzy, które wygrywały aż siedem na dziesięć razy. W tym sezonie to jednak Kobierzyce są górą. W pierwszej serii zwyciężyły 26-23, a w kolejnym meczu 24-23.

Wśród zielono-białych zdecydowanie wyróżniają się Paula Mazurek, Iuliia Andriichuk oraz Natalia Volovnyk. Koszalinianki tydzień temu niespodziewanie uległy beniaminkowi z Jarosławia 35-28.

KPR w swoim ostatnim spotkaniu uległ w dolnośląskich derbach Metraco Zagłębiu Lubin 28-25, a świetne zawody rozegrała wówczas Monika Koprowska.

Transmisja ze spotkania jest dostępna pod linkiem http://zobacz.tv/sport/542-mlyny-stoislaw-koszalin-kpr-gminy-kobierzyce?fbclid=IwAR1stZZGaj1AGDGA5wNAvGOvShhw6s3PTZtzcdj3DW7gavzXlp33DwjLmr0 .

Młyny Stoisław Koszalin – KPR Kobierzyce
niedziela, 16 lutego, godz. 16
Hala Sportowa ul. Śniadeckich 4 w Koszalinie

Pozostałe spotkania:
1. EKS Start Elbląg – MKS Perła Lublin
2. Metraco Zagłębie Lubin – MKS Piotrcovia Piotrków Tryb.
3. KPR Ruch Chorzów – EUROBUD JKS Jarosław