Wypowiedzi po meczu ze Startem

KPR Kobierzyce – EKS Start Elbląg 30-24 (12-14)

Karolina Wicik, rozgrywająca KPR-u i MVP spotkania:
W końcu zrealizowałyśmy to, co było zaplanowane. Co prawda mogło być lepiej. Uważam, żę zagrałyśmy bardzo dobry mecz, chociaż popełniłyśmy pare błędów, na początku zdecydowanie było zbyt nieskutecznie. Dlatego też jeszcze w 40. minucie było dosyć nerwowo, ale zachowałyśmy chłodną głowę i myślę, że końcówka była zdecydowanie na plus. Myślę też, że w porówananiu do tego pucharowego meczu byłyśmy po prostu bardziej skoncentrowane. To wszystko zależy od głowy, bo przecież nie da się w trzy tygodnie zmienić swojej gry, przeciwnik też tego nie robi. Inaczej podeszłyśmy do tego spotkania. Zawsze gramy, żeby wygrać. Bardzo długo zajęły nam przygotowania do dzisiejszego starcia. Bardzo się cieszę, że zostałam MVP, ale wiem, że muszę jeszcze sporo pracować, żeby to nie był tylko jeden mecz.

Barbara Zima, bramkarka KPR-u:
To był trudny mecz, pełny emocji, bo w tym sezonie tak naprawdę już dwa razy przegrałyśmy – raz w lidze, raz w pucharze. Nastawienie miałyśmy naprawdę bojowe, żeby w końcu się przezwyciężyć i wygrać. Tym razem byłyśmy bardzo skoncentrowane, doskonale wiedziałyśmy, jakie błędy popełniłyśmy i teraz je poprawiłyśmy. Oczywiście w ciągu meczu był stres, ale cieszę się, że się udało.

Tomasz Popowicz, drugi trener Startu:
Na pewno był to mecz walki, a nasza krótka ławka powoduje to, że gdzieś tam w tej drugiej połowie zabrakło nam sił. Ważnym elementem była utrata Alicji Pękali w drugiej połowie z powodu czerwonej kartki i z pewnością było spore osłabienie. Walczyliśmy do końca, ale to zespół z Kobierzyc wygrał. Miejmy nadzieję, że na następny mecz ligowy wrócą już nasze kontuzjowane i będziemy trochę w pełniejszym składzie.

Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.