Na luzie jedną. Wygrywamy z Chorzowem.

Kibice zgromadzeni w kobierzyckiej hali byli świadkami niesamowitego widowiska – emocji nie brakowało przez całe sześćdziesiąt minut, a zwycięska bramka padła już po końcowym gwizdku. Ostatecznie kobierzyczanki dopiszą do swojego konta komplet punktów.

Wynik spotkania otworzyła już w pierwszej akcji Martyna Michalak. Obie drużyny zaczęły jednak niezbyt udanie. Zawodniczki początkowo oddawały rzuty z trudnych bądź nieprzygotowanych pozycji. Co prawda, po błyskawicznej kontrze w wykonaniu Wiertelak było już 4:1, ale przyjezdne wówczas złapały wiatr w żagle. To w połączeniu ze znakomitą postawą Patrycji Chojnackiej w bramce poskutkowało prowadzeniem Ruchu 10-6. O przerwę poprosiła Edyta Majdzińska. Miało to zdecydowanie pozytywny wpływ na grę jej podopiecznych. Sprawy w swoje ręce wziął duet skrzydłowych i to głównie dzięki trafieniom Natalii Janas i wspomnianej już wcześniej Wiertelak, gospodynie odrobiły straty z nawiązką (13-12). Zespół gości zdołał dorzucić przed przerwą jeszcze bramkę i pierwsza część spotkania zakończyła się remisem po 13.

Po zmianie stron żadna z drużyn nie odpuszczała. Między słupkami bramki Ruchu wciąż świetne zawody rozgrywała Patrycja Chojnacka, wybrana później MVP, a jej koleżanki całkiem nieźle radziły sobie w ofensywie. Zawodniczki Edyty Majdzińskiej w niedługim czasie wypracowały sobie przewagę, którą równie szybko straciły. Tak w zasadzie można podsumować całą drugą połowę – zespoły zdobywały bramki seriami. Ważną zmianę pod koniec dała Beata Kowalczyk. W 58. minucie było jeszcze po 23. W ostatnich sześćdziesięciu sekundach padły dwie bramki – najpierw na prowadzenie za sprawą Andjeli Ivanović wyszły kobierzyczanki, a chwilę później po raz kolejny wyrównał Ruch. Praktycznie równo z końcową syreną sędziowie podyktowali rzut karny za faul na Monice Koprowskiej. Już po regulaminowym czasie z siódmego metra zwycięską bramkę rzuciła Zorica Despodovska, a trójkolorowe wygrały trzeci mecz z rzędu.

— To był na pewno trudny mecz, trudny przede wszystkim w naszych głowach. Musimy go sobie przeanalizować, bo same jesteśmy zaskoczone tym, jak to dzisiaj wyglądało. – powiedziała zaraz po skończonym spotkaniu skrzydłowa kobierzyczanek, Monika Koprowska. – Fajnie dzisiaj funkcjonowała kontra, dziewczyny zagrały dobrze w bramce, ale musimy popracować nad skutecznością, żeby takich nerwowych końcówek było mniej.

Teraz PGNiG Superligę kobiet czeka przerwa związana z udziałem reprezentacji Polski w piłce ręcznej plażowej w I Światowych Igrzyskach Sportów Plażowych w Katarze. Kolejne spotkanie Kobierzyce rozegrają za dwa tygodnie w Elblągu.

KPR Kobierzyce – KPR Ruch Chorzów 25-24 (13-13)

Kobierzyce: Kowalczyk, Zima – Jakubowska 8, Kucharska, Tomczyk 1, Piotrowska, Janas 1, Wiertelak 6, Mokrzka, Ivanović 1, Walczak 3, Koprowska, Despodovska 4, Michalak 1.
Karne: 6/7
Kary: 6 min.

Chorzów: Chojnacka, Gryczewska – Jasinowska 5, Drażyk 5, Polańska, Masłowska 2, Jaroszewska, Piotrkowska 1, Cygan 7, Rodak 2, Nimsz 1, Lipok, Gryczewska, Grabińska 1.
Karne: 3/4
Kary: 12 min.

Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.