„Kobierki” mam głęboko w sercu

Z kapitan zespołu, Mariolą Wiertelak, rozmawiam Marcin Janowski.

Marcin Janowski: Pani Mariolu, 6 punktów po trzech pierwszych meczach sezonu 2018/2019 to Pani zdaniem dobry rezultat?

Mariola Wiertelak – uważam, że jest to niezły wynik. Żałujemy bardzo porażki w pierwszym meczu sezonu z Piotrcovią Piotrków Trybunalski, gdyż wtedy mielibyśmy 3 punkty więcej. Zagraliśmy jednak bardzo słabe zawody i pretensje możemy mieć tylko do siebie. Na szczęście, kolejne dwa mecze Zagłębiem Lubin i Piłką Ręczną Koszalin udało nam się wygrać. Cieszymy się, że kolejna derbowa potyczka została rozstrzygnięta na naszą
korzyść, a i zwycięstwo w Koszalinie jest dla nas bardzo cenne. Mamy 6 punktów i dobrą pozycję wyjściową do ataku na wyższe lokaty.

Od tego sezonu najwyższa klasa rozgrywkowa piłki ręcznej kobiet w Polsce występuje jako liga zawodowa. Czy zmiany, które w związku z tym zaszły, podobają się Pani?

Wydaje mi się, że liga zawodowa to dobry wybór. Wszystko zmierza do tego, aby kobieca piłka ręczna w naszym kraju rozwijała się i stała na coraz wyższym poziomie zarówno sportowym jak i organizacyjnym. Wiem, że niektórym klubom trudno było zorganizować wyższy budżet i przejść dość skomplikowany proces licencyjny, ale wierzę że te wszystkie wymogi pomogą stanąć mojej ukochanej dyscyplinie na nogi. Przejrzystość i wiarygodność to podstawy, którymi powinny kierować się kluby, aby nie było podobnych sytuacji jak te z Kielc, Szczecina czy Jeleniej Góry. Wierzę, że wszystkim przypadnie do gustu jakość ligi zawodowej i w przyszłym sezonie spotkamy się w większym gronie.

Drużyna KPR-u Gminy Kobierzyce uległa dość dużym zmianom personalnym między sezonami. Jak oceni Pani nowe nabytki?

Chyba nie jestem osobą, która powinna oceniać nowe zawodniczki. Od tego jesteście Wy – dziennikarze oraz sztab szkoleniowy. Jeśli już jednak miałabym się ustosunkować to uważam, że roszady w składzie zostały przeprowadzone mądrze, z głową. Na każdej pozycji mamy po dwie zawodniczki, które wzajemnie mogą się uzupełniać. Doszły do nas zarówno młode dziewczyny, które w przyszłości śmiało mogą myśleć o występach w reprezentacji Polski oraz doświadczone jak np. Beata Kowalczyk, której wiedza i spokój podczas meczu bardzo nam pomaga. Nasi działacze wykonali przed sezonem bardzo dobrą robotę. Teraz pozostaje nam tylko ciężko pracować, zgrywać się i walczyć w każdym meczu o trzy punkty.

Przed sezonem została Pani mianowana przez drużynę na kapitana zespołu. Jak Pani odebrała decyzję koleżanek?

Nie ukrywam, że jest to dla mnie duże wyróżnienie. Cieszę się bardzo, że koleżanki z drużyny obdarzyły mnie tak dużym zaufaniem. Nie ukrywam również , że jest to dla mnie nowa rola w zespole, ale postaram się spełnić pokładane we mnie nadzieje. Jestem stąd, tu stawiałam pierwsze kroki w piłce ręcznej i bardzo zależy mi na tej drużynie. Czeka mnie dużo obowiązków, ale „Kobierki” mam głęboko w sercu więc takie obowiązki to sama przyjemność.

Po kontuzji barku nie ma już śladu?

Odpukać, wszystko jest w porządku. Zabieg miałam wykonany podczas przerwy między sezonami. Później czekało mnie dużo pracy w siłowni, ale dzięki pomocy Łukasza (Łukasz Lech – klubowy fizjoterapeuta) udało mi się szybko wrócić do pełni sprawności.

Czyli myśli już Pani o powrocie do kadry Polski?

Oczywiście, że chciałabym wrócić do reprezentacji Polski, ale nie jest to temat, który spędza mi sen z powiek. Każdego dnia ciężko trenuję i robię wszystko, aby nowy trener reprezentacji zwrócił na mnie uwagę, ale nie nakładam w związku z tym na siebie dodatkowej presji. Podchodzę do tego tematu na spokojnie. Najważniejsze, żeby reprezentacja odnosiła sukcesy,
a jeśli będę mogła pomóc, to tylko się cieszyć.

Najbliższy mecz ligowy to spotkanie z Ruchem Chorzów. Możemy się spodziewać łatwego zwycięstwa?

Przestrzegam przed huraoptymizmem. Owszem, Ruch jeszcze nie zdobył punktów w tym sezonie, co nie zmienia faktu, że każdemu może napsuć krwi w tej lidze. Mecz meczowi nierówny i do póki piłka w grze to wszystko jest możliwe. Zdajemy sobie jednak sprawę, że jesteśmy faworytem w tym spotkaniu i postaramy się, aby punkty zostały w Kobierzycach. Korzystając z okazji chciałabym zaprosić wszystkich kibiców na ten mecz. Zawsze możemy na Was liczyć i teraz też, w imieniu drużyny, prosimy o głośny doping. Pokażcie znowu, że jesteście najlepsi w Polsce. Do zobaczenia na meczu.

Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.