KPR Kobierzyce postawił liderowi PGNiG Superligi, MKS-owi Perle Lublin, bardzo trudne warunki i mimo ambitnej walki nie zdołał zdobyć punktów.

Kibice zgromadzeni w sobotnie popołudnie w kobierzyckiej hali byli świadkami niesamowicie zaciętego spotkania. Od początku bardzo dobrze spisywały się bramkarki KPR-u – najpierw Słota, a następnie Ciesiółka. Aktywna obrona sprawiała, że bramki zdobywały głównie skrzydłowe. Bezsilna wobec rzutów Marty Dąbrowskiej i Kingi Jakubowskiej była Gawlik. Podpieczne Edyty Majdzińskiej na przerwę schodziły z trzybramkową przewagą.

W drugiej połowie widać było doświadczenie drużyny gości. Przyjezdne zdecydowanie wzmocniły obronę – częste bloki, a także wiele interwencji spowodowały, że kobierzyczanki przez dwadzieścia minut zdobyły zaledwie jedną dwadzieścia pięć minut i szybko ze stanu 15:12 zrobiło się 16:20. Bardzo skuteczne w tej części gdy były Achruk i Nocuń. Strzelecką niemoc KPR-u przełamała dopiero w 55. minucie Anna Mączka. Gospodynie trafiły trzykrotnie, a bramkę kontaktową zdobyła jubilatka, Martyna Michalak. Lublinianki rozgrywały ostatnią akcję do końcowej syreny i nie pozwoliły na wyrównanie, ostatecznie zwyciężając 20:21.

Mimo porażki kobierzyczanki zachowają siódme miejsce w tabeli PGNiG Superligi. W przyszły weekend zagrają w Kościerzynie z miejscowym UKS-em. Początek meczu w niedzielę o godz. 16.

Bardzo dziękujemy Klubowi Kibica. Wasze wparcie było nieocenione!

KPR Kobierzyce – MKS Perła Lublin 20-21 (15-12)

KPR: Słota, Ciesiółka; Jakubowska (6), Skalska (2), Wojda, Mączka (5), Wesołowska, Kaźmierska, Wiertelak (2), Charzyńska, Walczak, Dąbrowska (3), Michalak (2)

Karne: 1/2

MKS: Gawlki, Besem; Rola (2), Gęga (3), Matuszczyk, Repelewska (1), Drabik (2), Nestsiaruk (1), Mihdaliowa, Nocuń (5), Rosiak (3), Achruk (4).

Karne: 2/2

 

Zdj. Maciej Wełyczko/ Gazeta Sąsiedzka