W sobotę KPR Kobierzyce rozegrał przedostatni mecz sezonu 2017/2018 we własnej hali. Na Dolny Śląski przyjechała Korona Handball Kielce, jednak ambitny beniaminek uległ gospodyniom 29-25.

Kobierzyczanki siódme miejsce zapewniły sobie już dawno, wiadomo też, że Korona będzie walczyć o utrzymanie w Superlidze w barażach. Mimo tego, przyjezdne postawiły trudne warunki. Na początku spotkania mogły prowadzić już 1:4, ale dwa rzuty karne obroniła Magdalena Słota. Podopieczne Edyty Majdzińskiej wzmocniły obronę i zaczęły budować przewagę. Wynik pierwszej części na 15-11 ustaliła Martyna Michalak, odnotowując dwa trafienia.

Po zmianie stron zawodniczki Tomasza Popowicza zaczęły odrabiać straty i w zaledwie sześć minut wyszły ze stanu 18-13 po trafieniu Honoraty Czekali wyszły na prowadzenie 18-19. W ekipie KPR-u doskonale funkcjonowała współpraca na linii bramka- lewe skrzydło, Mariola Wiertelak kończyła szybkie kontrataki po podaniach Moniki Ciesiółki. W 50. minucie mieliśmy remis po 22. Wówczas pięć bramek zdobyła Anna Mączka, jedną dołożyła Grażyna Janczak. Spotkanie zakończyło się wynikiem 29-25, a MVP wybrana została wspomniana wcześniej Janczak.

Kobierzyczanki rozegrają jeszcze dwa mecze – w środę zmierzą się na wyjeździe z KPR-em Ruch Chorzów, a w sobotę, 19 maja, podejmą UKS PCM Kościerzynę.

KPR Kobierzyce – Korona Handball Kielce 29-25 (15-11)

KPR: Ciesiółka, Słota – Wiertelak 7, Mączka 6, Jakubowska 4, Wesołowska 3, Charzyńska 3, Dąbrowska 2, Michalak 2, Janczak 2 oraz Wojda, Kaźmierska, Linkowska, Daszkiewicz, Walczak.
Karne: 2/4.

Korona Handball: Orowicz, Chojnacka – D.Więckowska 6, Czekala 4, Mochocka 4, Kędzior 3, Skowrońska 3, Syncerz 2, Homonicka 2, Zimnicka 1 oraz Gliwińska, M.Więckowska, Parandii.
Karne: 3/7.

/mt.

zdj. Macieł Wełyczko/ Gazeta Sąsiedzka