Mistrz pokonany!

W poniedziałek w Gdyni rozegrany został zaległy mecz 16 kolejki PGNiG Superligi Kobiet pomiędzy obecnym Mistrzem Polski, GTPR-em, a KPR-em Kobierzyce, który zakończył się niemałą sensacją i kolejnym zwycięstwem zespołu spod Wrocławia.

Wynik spotkania otworzyła Marta Dąbrowska. Gra obu drużyn w pierwszej połowie była bardzo szybka. Po zaledwie pięciu minutach mieliśmy remis po 3. Kobierzyczanki zanotowały wówczas trzybramkową serię, a gospodynie miały spore trudności z pokonaniem Moniki Ciesiółki. KPR po wykorzystanym przez Annę Mączkę karnym prowadził już różnicą siedmiu oczek. Wtedy dwukrotnie trafiła Alicja Pękala, a rezultat na 11:15 ustaliła Jagoda Błaszkowska.

Po zmianie stron podopieczne Edyty Majdzińskiej jakby straciły pomysł na grę, popełniały dużo niewymuszonych błędów. Skuteczność też pozostawiała wiele do życzenia – przyjezdne trafiały w dobrze dysponowaną Weronikę Kordowiecką lub słupki. To sprawiło, że przez ponad dziesięć minut nie poprawiły swojego dorobku bramkowego, czego nie można powiedzieć o gdyniankach, które po zdobyciu pięciu bramek z rzędu wyszły na prowadzenie 16:15. KPR nie porzucił jednak walki, strzelecką niemoc gości przełamała Martyna Michalak, a oba zespoły wymieniały się ciosami.  W 49. minucie mieliśmy jeszcze remis po 20, ale kiedy na listę strzelczyń po raz kolejny wpisała się Dąbrowska, zespół z Dolnego Śląska prowadził już 23:20. Na dwie minuty przed końcem rzutu karnego nie wykorzystała Patricia Machado Machieli, co przeważyło losy spotkania. Mecz zakończył się zwycięstwem Kobierzyc.

Mistrzynie Polski straciły w ciągu ostatnich trzech dni aż sześć punktów, co znacznie utrudnia im utrzymanie kontaktu z podium ligi oraz komplikuje sytuację w kontekście walki o obronę tytułu. Kobierzyczanki, inkasując komplet punktów, umocniły się na siódmej lokacie.

Do końca rundy zasadniczej pozostały dwa spotkania – KPR zmierzy się na wyjeździe z Piotrcovią, a tydzień później podejmnie beniaminka, Ruch Chorzów.

 

GTPR Gdynia – KPR Kobierzyce 22-26 (11-15)

GTPR: Kordowiecka, Kamińska – Machado-Matieli (4), Uścinowicz (3), Kozłowska (3), Pękala (3), Zych (2), Szarawaga (2), Błaszkowska (2), Janiszewska (2), Łabuda (1) oraz Stanulewicz, Gutkowska, Kowalczyk, Śliwińska.
Karne: 2/5.

KPR: Ciesiółka, Słota – Dąbrowska (7), Mączka (5), Wiertelak (5), Jakubowska (3), Michalak (3), Skalska (2), Charzyńska (1), Wojda, Janczak, Wesołowska, Kaźmierska, Daszkiewicz, Walczak, Sobczyk.
Karne: 5/5.

Starcie w Gdyni – zapowiedź meczu z GTPR

W poniedziałek kobierzyczanki rozegrają w Gdyni zaległy mecz 16 kolejki PGNiG Superligi Kobiet.

Gospodynie to obecny Mistrz Polski. W tym sezonie radzi sobie nieco gorzej. Odniosły pięć porażek, niedawno uległy Piotrcovii Piotrków Trybunalski 23:25.  Po rozegraniu osiemnastu spotkań gdynianki zajmują piate miejsce w tabeli. W sobotę przegrały z obecnym liderem tabeli, MKS-em Perłą Lublin 22:25. Każde punkty są dla zespołu z Gdyni niesamowicie istotne w kontekście dalszej walki o obronę tytułu.

Najskuteczniejszą zawodniczką jest Aleksandra Zych, która po tym sezonie przenosi się do ligi francuskiej. Często trafiają także Katarzyna Janiszewska oraz Joanna Kozłowska.

Kobierzyczanki w ostatnim meczu uległy Startowi Elbląg i niezmiennie stanowią siódmą siłę ligi.

W pierwszej rundzie górą była ekipa z Pomorza, wygrywając w Kobierzycach 31:19.

Relacja tekstowa dostępna: http://www.lajfy.com/match/index/date/2018-02-26/id/228879

Relacja wideo: http://zobacz.tv/sport/151-gtpr-gdynia-kpr-kobierzyce

 

GTPR Gdynia – KPR Kobierzyce 

poniedziałek, 26 lutego, godz. 18

Gdyńskie Centrum Sportu, ul. Olimpijska 5/9

 

/mt

Elblążanki lepsze

Kobierzyczanki w 20 serii spotkań PGNiG Superligi mierzyły się ze Startem Elbląg. Po ostatnich sukcesach miały apetyt na kolejne zwycięstwo, jednak gospodynie okazały się lepsze, wygrywając 33:24.

Pierwszą bramkę dopiero w 3. minucie zdobyła z rzutu karnego Anna Mączka. Początek spotkania to okres dobrej gry KPR-u. Po dziesięciu minutach i trafieniu Marioli Wiertelak prowadził 6:4, a na listę strzelczyń czterokrotnie wpisała się Kinga Jakubowska. Wówczas do głosu doszły gospodynie, które zdobyły cztery bramki z rzędu. Od tej pory Start sukcesywnie powiększał swoją przewagę. Przyjezdne dochodziły do sytuacji bramkowych, ale w bardzo dobrej dyspozycji była goalkeeperka elbląskiego zesołu, Sołomija Szywerska. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 17:11.

Po zmianie stron Start grał bardzo pewnie, często wyprowadzał kontry, kończone m.in. przez Magdę Balsam. Drużyna gości po trafieniu Edyty Charzyńskiej zbliżyła się na sześć trafień, ale wtedy po raz kolejny elblążanki odnotowały zabójczą serię – pięć bramek z rzędu. Mimo abitnych prób, KPR nie zdołał odwrócić losów spotkania. Wynik ustaliła na 33:24 ustaliła Kinga Jakubowska.

KRAM Start Elbląg dzięki wygranej zrównał się punktami z wiceliderem tabeli, Zagłębiem Lubin. Kobierzyczanki umocniły się na siódmej pozycji, ponieważ w sobotę punkty starciła Piotrcovia – drużyna z łódzkiego przegrała z beniaminkiem, Koroną Handball Kielce.

Podopieczne Edyty Majdzińskiej już w poniedziałek zmierzą się z kolejnym trudnym przeciwnikiem. Początek spotkania w Gdyni o godz. 18.

 

KRAM Start Elbląg – KPR Kobierzyce 33-24 (17-11)

Kram Start: Szywerska, Powaga – Balsam (4), Choromańska, Świerczek (2), Waga (4), Jędrzejczyk (6), Dorsz (1), Kwiecińska (3), Kozimur (1), Szynkaruk (2), Lisewska (5), Stokłosa (1), Świerżewska (2), Jaszczuk (2)
Karne: 4/4

KPR: Ciesiółka, Słota – Jakubowska (7), Skalska (1), Wojda, Mączka (4), Janczak (1), Wesołowska (1), Kaźmierska (2), Wiertelak (2), Charzyńska (3), Daszkiewicz (1), Walczak, Dąbrowska (2), Michalak
Karne: 4/4

/mt

 

 

Maraton spotkań – czas Start!

Kobierzyczanki czeka bardzo trudny czas – w zaledwie pięc dni rozegrają trzy spotkania, i to z zespołami z górnej szóstki. W sobotę zmierzą się w Elblągu ze Startem, w poniedziałek zagrają w Gdyni, a w środę w 1/4 finału Pucharu Polski podejmą MKS Perłę Lublin.

Start to jedna z najsilniejszych drużyn polskiej ligi. Z dorobkiem czterdziestu jeden punktów zajmuje trzecie miejsce w tabeli, ale w przypadku zwycięstwa zrówna się punktami z wiceliderem, Zagłębiem Lubin. W ostatnich spotkaniach elblążanki miały zmienne szczeście – najpierw uległy wysoko Perle Lublin, a potem odniosły imponujące zwycięstwo nad Kościerzyną. Mimo tego, wydają się być coraz silniejsze i z pewnością chcą walczyć o jak najlepsze miejsce na zakończenie rundy zasadniczej.

W klasyfikacji strzelczyń prowadzi rozgrywająca elbląskiego zespołu, Sylwia Lisiewska, która zdobywa średnio ponad siedem bramek na mecz. Wysoko znajdują sie także Magda Balsam i Joanna Waga.

Podopieczne Edyty Majdzińskiej prezentują się ostatnio znakomicie. Z meczu na mecz są coraz groźniejsze. Sprawiły nie lada niespodziankę, pokonując Miedziowe, następnie wygrały u siebie z beniaminkiem, Koroną Handball Kilece.

Najskuteczniejszą zawodniczką w drużynie wciąż pozostaje Anna Mączka, jednak od jakiegoś czasu  w bardzo dobrej formie znajdują sie Marta Dąbrowska oraz skrzydłowe – Mariola Wiertleka i Kinga Jakubowska. Mocnym punktem są także bramkarki.

Czy zespół z Kobierzyc zdoła utrzymać dobrą passę i pokonać kolejny zespół z czołówki? Emocji z pewnością nie zabraknie!

Aktualny wynik dostępny pod linkiem: http://www.lajfy.com/match/index/date/2018-02-24/id/229961

KRAM Start Elbląg – KPR Kobierzyce 

sobota, 24 lutego, godz. 17

 

/mt

Zadanie wykonane!

W dziewiętnastej kolejce los zestawił ze sobą coraz lepiej grający KPR oraz walczącego o utrzymanie beniaminka ligi, Koronę Handball Kielce.

Kobierzyczanki od pierwszego gwizadka były bezlitosne. Rzut karny wykorzystała Anna Mączka, potem trafiała między innymi Mariola Wiertelak, która skutecznie zakończyła trzy kontrataki. Kiedy Mączka zdobyła drugą bramkę z karnego, było już 7:0 dla gospodyń. Korona przez ponad dziesięć minut nie była w stanie pokonać będącej w doskonałej dyspozycji Moniki Ciesiółki. Strzelecką niemoc przełamała Madalena Skowrońska. KPR przez całą połowę utrzymywał sześcio- siedmiobramkową przewagę.                                                                                                                          – Od samego początku nie weszliśmy w mecz i w ataku, i obronie. W ostatnich spotkaniach nasza gra wyglądała coraz lepiej, tym razem w starciu z rywalem niżej notowanym nie zagraliśmy tego, co potrafimy. Być może nie poradziliśmy sobie z presją, być może to zmęczenie graniem co 3-4 dni okrojonym składem –tak mecz dla portalu echodnia.eu skomentował trener Korony Handball, Tomasz Popowicz.
Pierwsza część zakończyła się wynikiem 18-10.

Po zmianie stron podpieczne Edyty Majdzińskiej podkręciły jeszcze tempo. Po raz kolejny nie do zatrzymania była Marta Dąbrowska, piłki dochodziły do koła, co na bramki zamieniała Martyna Michalak. Dobrą zmianę między słupkami dała Magdalena Słota.                                                                                                                                                             -Cieszę się, że straciłyśmy dzisiaj tak mało bramek, bo zespół z Kielc charakteryzuje się tym, że rzuca ich bardzo dużo, nawet jak przegrywa – powiedziała po meczu szkoleniowiec Kobierzyc. W zespole gości wyróżniała się Magda Więckowska, autorka pięciu z siedmiu trafień Korony w drugiej połowie. Mecz zakończył się wynikiem 30-18.

MVP spotkania została wybrana rozgrywająca, Beata Skalska.

Kobierzyce umocniły się na siódmym miejscu w tabeli, ale przed zawodniczkami trudny czas – w sobotę zagrają w Elblągu ze Startem, w poniedziałek rozegrają zaległy mecz w Gdyni, a w środę podejmą w 1/4 Pucharu Polski lidera tabeli, MKS Perłę Lublin.

KPR Kobierzyce – Korona Handball Kielce 30-18 (18-10)

KPR: Ciesiółka, Słota – Jakubowska (2), Skalska (3), Wojda (1), Mączak (4), Janczak (2), Wesołowska, Kaźmierska (1), Wiertelak (7), Charzyńska (1), Walczak (1), Dąbrowska (6), Michalak (2)                                                                Karne: 5/6

Korona: Orowicz, Chojnacka – Dos Santos (2), Zminicka (1), Więckowska (1), Gliwińska, Więckowska (6), Janczyk, Czekala (2), Skowrońska (3), Syncerz (1), Piecaba, Radzikowska, Mochocka, Homonicka (2), Kędzior                    Karne: 2/2

/mt

Zdj. Maciej Wełyczko/ Gazeta Sąsiedzka

 

Tylko zwycięstwo – zapowiedź meczu z Koroną

W dziewiętnastej serii spotkań KPR podejmie na własnym boisku beniaminka ligi, Koronę Handball Kielce.

Kielczanki to zespół bardzo ambitny . Mimo tego, odniosły w tym sezonie zaledwie dwa zwycięstwa – nad Ruchem Chrzów i UKS-em PCM Kościerzyna. Z dorobkiem sześciu punktów zamykają ligową stawkę, jednak w przypadku zwycięstwa w sobotnim meczu awansują. W środę Korona uległa Kramowi Start Elbląg 29-38.

W drużynie najskuteczniejsza jest Dominika Więckowska, często trafiają również Priscila Eduardo Dos Santos oraz Honorata Snycerz.

KPR jest w bardzo dobrej formie. W ostatnim meczu pokonał pewnie (25-18) wicelidera tabeli, Metraco Zagłębie Lubin i wrócił na siódme miejsce w tabeli.  Na siódmym miejcu w klasyfikacji strzelczyń plasuje się Anna Mączka, jednak niezwykle groźne są także Marta Dąbrowska oraz skrzydłowe – Mariola Wiertelak i Kinga Jakubowska.

W pierwszej rundzie górą były podopieczne Edyty Majdzińskiej, ale było to spotkanie niezwykle zacięte, które kobierzyczanki wygrały 27-26.

Serdecznie zapraszamy!

KPR Kobierzyce – Korona Handabll Kielce 

sobota, 17 lutego, godz. 17

Hala Sportowa przy ul. Dębowej 20 w Kobierzycach

 

/mt

 

 

Zagłębie pokonane!

Derby są nasze, derby do nas należą!

W osiemnastej kolejce KPR mierzył się w wyjazdowym meczu z Zagłębiem Lubin i sprawił nie lada niespodziankę, pokonując gospodynie.

W ubiegły weekend kobierzyczanki po raz kolejny przegrały z wyżej notowanym przeciwnikiem zaledwie jedną bramką i jechały do Lubina bardzo zmotywowane, co było widać już od pierwszych minut spotkania. Pierwsza na listę strzelczyń wpisała się dwukrotnie Karolina Semeniuk, ale niedługo potem Kinga Jakubowska doprowadziła do stanu 3:3. Przez większość pierwszej połowy Miedziowe minimalnie prowadziły, ale na chwilę przed końcem przyjezdne trafiły trzykrotnie – raz Kaźmierska, dwa razy Dąbrowska, doprowadzając do remisu po 9. Niski wynik był zasługą bardzo dobrej obrony obu zespołów oraz znakomitej gry bramkarek.

Po zmianie stron podopieczne Edyty Majdzińskiej przejęły inicjatywę. Gospodynie popełniały wiele niewymuszonych błędów, co pozowoliło drużynie gości zdobyć sześć bramek z rzędu zbudować bezpieczną przewagę. W bramce spisywała się Ciesiółka, a na parkiecie rządziła Dąbrowska. Po trafieniu Michalak, KPR prowadził już różnicą pięciu oczek. Potem trzy bramki dorzuciła „Śliwka”, a w ostatniej minucie dwie Jakubowska. Zwycięstwo przyjezdnych stało się faktem.

Dzięki wygranej zespół spod Wrocławia wrócił na siódme miejsce w tabeli. MVP meczu wybrana została Marta Dąbrowska.

Już w sobotę, 17 lutego, kobierzyczanki podejmą na własnym boisku beniaminka ligi, Koronę Handball Kielce. Początek o godz. 17 – zapraszamy!

Metraco Zagłębie Lubin – KPR Kobierzyce 18-25 (9-9)

Metraco Zagłębie: Maliczkiewicz, Wąż – Grzyb (2), M. Mączka (3), Semeniuk (3), Trawczyńska, Buklarewicz (1), Górna (1), Piechnik (1), Belmas, Jochymek (2), Pielesz, Milojević (5)

KPR: Ciesiółka, Słota – Jakubowska (5), Skalska (2), A. Mączka (3), Janczak, Wesołowska (3), Kaźmierska (2), Wiertelak (1), Charzyńska, Walczak, Dąbrowska (7), Michalak (2).

/mt

Zdj. Bartosz Rzepa

Czas na derby!

W środowe popołudnie podpieczne Edyty Majdzińskiej udzadzą się do niedalekiego Lubina, aby w dolnośląskich derbach zmierzyć się z silnym rywalem, jakim niewątpliwie jest Metraco Zagłębie.

Lubinianki to obecny wicelider tabeli PGNiG Superligi Kobiet. W siedemnastu meczach doznały zaledwie trzech porażek. Ostatnio imponują formą – niedawno pokonały m.in. Kram Start Elbląg czy Pogoń Szczecin. W weekend wygrały z beniaminkiem ligi, Koroną Handball Kielce 23:16.

Wśród Miedziowych najczęściej trafiają skrzydłowe – Adrianna Górna oraz Kinga Grzyb.

KPR po raz kolejny był bliski sprawienia niespodzianki, bowiem na własnym parkiecie okazał się minimalnie gorszy od Pogoni, przegrywając 25:26. Stanowią ósmą siłę ligi i bardzo dobrze prezentują się w spotkaniach z wyżej notowanymi przeciwnikami.

W październikowym meczu lepsze okazało się Zagłębie (26-24), a świetne zawody rozegrała Mariola Wiertelak.

 

 Metraco Zagłębie Lubin – KPR Kobierzyce

środa, 14 lutego, godz. 18

Hali Widowiskowo – Sportowa przy ul. Odrodzenia 28b. Lubin

 

/mt

Punkty jadą do Szczecina, niespodzianka znowu blisko

KPR Kobierzyce udowodnił już niejednokrotnie, że z najsilniejszymi walczy jak równy z równym. Tak było i tym razem. Po dobrym meczu uległy jednak minimalnie Pogoni i to szczecinianki zainkasowały komplet punktów.

Wynik spotkania otworzyła Marta Dąbrowska, ale przyjezdne nie pozostały dłużne i szybko wyszły na prowadzenie 4:2. Obie drużyny zdobywały bramki seriami, po kwadransie gry i trafieniu Edyty Charzyńskiej to KPR miał dwubramową przewagę, ale trzy minuty później był już remis. Ostatnie słowo w pierwszej połowie należało do Pogoni i to ta drużyna schodziła na przerwę z jednobramkową przewagą.

Druga część meczu zdecydowanie podobała się Kibicom zgromadzonym w kobierzyckiej hali, była bardzo dynamiczna, a zawodniczki obu ekip zdobywały efektowne bramki. Zaraz po zmianie stron na listę strzelczyć dwukrotnie wpisała się Kinga Jakubowska, doprowadzając tym samym do remisu po 16. Od tego momentu zarówno kobierzyczanki, jak i szczecinanki zaczęły popełniać masę błędów. W bramce doskonale spisywała się Monika Ciesiółka, broniąc, oprócz rzutów z akcji, także sytuacje sam na sam. Dzięki jej interwencjom, KPR wyszedł na prowadzenie 21:20. Potem po dwie bramki zdobyły jeszcze najskuteczniejsze wśród podopiecznych Edyty Majdzińskiej, Dąbrowska i Jakubowska. To nie był jednak koniec emocji, ponieważ przyjezdne bardzo mądrze rozegrały ostatnie minuty, wykorzystały osłabienie gospodyń i trafiły do siatki cztery razy z rzędu, co pozwoliło im wygrać całe spotkanie.

Najlepszą zawodniczką spotkania wybrana została Marta Dąbrowska.

KPR zachował ósmą pozycję w tabeli. Już w środę zmierzy się w wyjazdowym meczu z Zagłębiem Lubin, a w sobotę podejmie beniaminka z Kielc, Koronę Handball. Początek o godz. 17.

KPR Kobierzyce – SPR Pogoń Szczecin 25-26 (14-15)

KPR: Ciesiółka, Słota – Jakubowska (7), Skalska (2), Mączka (1), Janczak (1), Wesołowska (1), Kaźmierska, Wiertelak (3), Charzyńska (3), Walczak, Dąbrowska (7), Michalak
Karne: 1/1

Pogoń: Wawrzynkowska, Krupa – Bancilon (1), Noga (1), Cebula (5), Urbańska, Królikowska (6), Marcikowa, Koprowska (1), Nosek (4), Zawistowska (3), Kochaniak (1), Blazević (2), Gadzina (2)
Karne: 3/3

/mt

zdj. Maciej Wełyczko/ Gazeta Sąsiedzka

Dzisiaj Pogoń

W sobotę do kobierzyckiej hali znów zawita PGNiG Superliga Kobiet. KPR podejmie SPR Pogoń Szczecin.

Szczecinianki w ostatnich spotkaniach miały mieszane powodzenie – najpierw pokonały pewnie Koronę Handball Kielce, a następnie uległy zespołowi z Gdyni. Mają na swoim koncie dwadzieścia siedem punktów i stanowią szóstą siłę ligi.

Najskuteczniejszą zawodniczką w szeregach Pogoni jest Valentina Blazević. Często trafiają również Daria Zawistowska i Patrycja Królikowska.

Kobierzyczanki w poprzedniej kolejce pauzowały – pojedynek z Gdynią został przełożony na 26 lutego. W swoim ostatnim meczu uległy Enerdze AZS Koszalin. Podopieczne Edyty Majdzińskiej zajmują w tabeli ósmą pozycję, tracąc do Piotrcovii trzy punkty. Zespół z Piotrkowa ma jednak rozegrane o dwa mecze więcej.

W pierwszej rundzie górą była przyjezdne, które wygrały 28:23.

Serdecznie zapraszamy!

KPR Kobierzyce – SPR Pogoń Szczecin 

sobota, 10 lutego, godz. 17

Hala Sportowa w Kobierzycach ul. Dębowa 20

 

/mt